Wysłany: 2010-08-10, 08:43 białe plamki na neonach i postrzepione pletwy
czesc,
historie zaczne on poczatku, dawno temu przygaranlem od kolezanki 2 skalary, bo miala w akwarium bardzo ciasno. sam pożyczyłem akwa od kolegi. okolo 15litrow termometr, grzałka, pompka kupiłem jedna roślinke(nazwy nie znam, duze plaskie liście). skalary podrosly i musialem oddac je koledze do duzego akwa. zrobilo mi sie po nich smutno i kupilem kilka molinezji i neonow. po jakims czasie molinezje zaczely sie rozmnażać w szalonym tempie. prawde mowiac nie znam sie na akwarystyce a powiedziano mi ze przy tych rybkach nie trzeba wyjatkowej pielegnacji, choc zawsze staram sie zapewnic im godziwe warunki. w tej chwili mam 5 molinezji i 4 neony(czesc oddalem kolezance do wiekszego akwa). niedawno zauwazylem ze jeden neon ma na "ustach" biała narośl i postrzepione płetwy. reszta była ok. po około 2-3 tygodniach pozostałe 2 zachorowały na to samo. dodatkowo białe plamy mają na ciele. wyglada to jakby gniły.
temp wody utrzymuje okolo 20 stopni - do 22 max, woda wodociągowa przepuszczona przez filtr kuchenny do wody bo jest bardzo twarda.
raz na tydzien zapuszczal Ichtiosan a do roslinki aquaflorin
zrwacam sie z prośbą o pomoc i proszę nie robić mi wyrzutów że jestem męczycielem czy cos w tym stylu, bo może i jestem ale widzac problem zwracam sie o pomoc.
dziekuje Piotrek
ponizej zamieszczam linki zdjec chorych rybek
prosze o pomoc
http://yfrog.com/86rybkawj
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6630 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-10, 09:55
Masz za małe akwarium, o ile w ogóle można to tak nazwać. Jest w nim za zimno. Jest w nim znacznie za dużo ryb (w tym molinezje, które wymagają znacznie większych zbiorników). Ryby są regularnie trute Ichtiosanem (bo nie jest to żadne leczenie czy profilaktyka). A cierpią na agonalną już chyba postać pleśniawki i (oprócz poobgryzania przez molinezję) martwicę płetw.
Co można zrobić? Natychmiast zmienić akwarium na większe. Zapewnić rybom właściwe warunki do życia. Urządzić wszystkim rybom kąpiel w MFC. Podnieść temperaturę do jakichś 27 stopni.
P.S. Filtr kuchenny, o ile to nie filtr RO ( w co wątpię) nie zmienia twardości. A jeżeli to RO... to nie powinieneś takiej wody w takim zbiorniku stosować.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
filtr do takich dzbankow plastykowych brita maxtra
w tej chwili nie mam mozliwosci przeniesienie ich do wiekszego zbiornika.
wiec mam zaprzestac stosowania ichtiosanu? temp wody juz podnioslem.
co moge zrobic z neonkami>
dopowiem, ze mam 4 neony, 3 sa chore a jeden calkowicie zdrowy.
molinezje wygladaja na calkowicie zdrowe.
Leczenie wyniesie cię mniej więcej tyle co 30l baniak. Poddaję ku refleksji...
Ryba ze zdjęcia jest już w takim stanie, jak napisał Maol. Ponadto licz się z tym, ze po wyleczeniu objawów za tydzień, dwa, miesiąc, powrócą. W tym zbiorniku stabilizacja jest niemożliwa. To jak byś leczył kogoś antybiotykami zakładając na ranę brudny bandaż.
Hmm, mam trochę ryb, ale nie powiedziałabym, że którakolwiek z nich jest całkowicie zdrowa. Wiele objawów widocznych jest tylko dla wprawnego oka.
witam serdecznie, u moich nenów sa identyczne obiawy jak te na fotkach kolegi, a mam akwa 60L , srednia temp 25stopni , i symboliczna liczbe rybek skalar, molinezja, glonojad, danio, i kilka molinezji.... a objawy tylko widoczne u neonow.. czym to leczyc, z preparatow mam sera baktopur , tylko nie wiem czy to zadziala czy mam jakis inny preparat kupic?
Przyczyny podobne jak kolega wyżej; przerybienie zbiornika. Skalary, molinezje, ''glonojady'' (zbrojnik niebieski), danio... To wszystko ryby nie na ten litraż. Skalary min. 200l, glonojady min. 100l, to samo danio, molinezje min. 150l... Więc raczej nie masz ''symbolicznej liczby ryb''
Lecz tak samo jak doradzil Maol. Najpierw zmień warunki mieszkańcom zbiornika.
Sama jesteś jak przerybione akwarium, ryby mogę policzyć na palcach rąk i nóg, u mnie jak w arce.....
To jest przesada. Jeżeli nie chcesz naszej pomocy, to nie pytaj. Ja na takie ataki odpowiadać nie będę. Akwarybka
aidi
Pojemność:: 50l w przybliżeniu :/
Imię: Gosia Pomogła: 36 razy Wiek: 23 Dołączyła: 24 Mar 2007 Posty: 900 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-01-06, 11:10
helmutkol, nie chodzi o ile a o to co
molinezje 100l minimum
skalar 200l minimum
glonojad 120l minimum
no i danio 100l minimum
i nawet jak masz po 1 rybie z każdego gatunku (a sądzę że masz ich więcej) to masz przerybienie bo w 60 te ryby wydzielają więcej azotanów niż ryby przeznaczone do tego litrażu, nie mówiąc o karłowaceniu, a z przerybienia biorą się choroby
zapraszam do działu obsad
Pshelmutkol, nie bulwersuj się zwłaszcza jak nie masz racji, a o rybach trzeba było zdobyć informację przed kupnem
_________________ Hotel Dla Zwierząt WESOŁA SFORA zaprasza gości w swoje progi
tel 508- 546-594 adres Gdańsk ul Otomińska 45C MAMY WOLNE MIEJSCA
inkask
Pojemność:: 60
Imię: Inka
Dołączyła: 30 Mar 2011 Posty: 3 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-30, 10:09
Ratunku ! mam zbiornik 60l
8x neon
1x kirysek
1x bojownik
i 3 neony maja dokladnie takie objawy jak na zdjeciach wyzej
nie tak zaawansowane tzn maja mala biala narosl na pyskach i postrzepione brzegi pletw.
temp. okolo 24-25
podmianki wody raz w tyg.
duzo roslin, korzen i kamienie
Czy to moze byc wina wody ?
Da sie je uratowac?
Czy choroba zostanie w zbiorniku?
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6630 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-03-30, 11:01
Ryby maja pleśniawkę. Kąpiel w MFC oraz poprawa warunków w zbiorniku pomoże.
P.S. Czy "choroba zostanie w zbiorniku"? Ona zawsze "tam będzie". To tak jakbyś po przebyciu grypy pytała, czy jej wirusy omijają z daleka Twoje mieszkanie.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
u mnie kuracja lecznicza nic nie pomogla .... za chiny nie moglem sie pozbyc tej choroby ... a zawsze jakas rybka zdechla na 2-3tygodnie ... odkad pozbylem sie chorych neonow . nic nie zdecho i wszystko chowa sie dobrze
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6630 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-03-30, 12:28
...co tylko oznacza, że masz duży problem z warunkami w zbiorniku. A zamiast je poprawić, pozbyłeś się najbardziej wrażliwego gatunku. Czyli droga donikąd. Poza tym na złe warunki wskazuje również uporczywe występowanie pleśniawki i kłopoty z leczeniem - pleśniawka to jedna z najprostszych i najłatwiejszych w leczeniu choroba ryb A jej przyczyna to zwykle... po prostu za niska bądź niestabilna temperatura.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
inkask
Pojemność:: 60
Imię: Inka
Dołączyła: 30 Mar 2011 Posty: 3 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-30, 12:39
Pytajac czy choroba zostanie w zbiorniku chodzilo mi o to czy lepiej je przeniesc do 30l akwarium i podleczyc a duze wyczyscic. Wiadomo ze po chorobie tez wszystko pierzemy w wysokiej temp. dla zabicia zarazkow
Skad sie to cholerstwo przyplatalo ?!
zadnych zmian temp, woda do podmianki tez ma identyczna temp jak ta w akwarium, nic nowego nie dokladalam...
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6630 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-03-30, 12:51
Oczywiście że pleśniawkę (i większość innych chorób) najlepiej leczyć w osobnym akwarium kwarantannowym. To łatwiejsza (bo leki nie są pochłaniane przez podłoże i rośliny), tańsza (bo leki nie są pochłaniane przez podłoże i rośliny), prostsza (bo leki nie są pochłaniane przez podłoże i rośliny) i skuteczniejsza (bo leki nie są pochłaniane przez podłoże i rośliny) metoda.
Co do prania po chorobie - pokaż mi choć jeden "zarazek" który zabijesz praniem. Chyba że pierzesz to w 400 stopniach, przy użyciu czystego chloru. Wtedy MOŻE masz szansę.
W akwarium różnego rodzaju "zarazki" po prostu żyją. Nie da się ich w jakikolwiek sposób usunąć, tak jak nie da wydezynfekować w 100% niczego, co znamy. Problem leży tylko i wyłącznie w zapewnieniu rybom warunków, w których ich naturalna odporność jest tak wysoka, że same radzą sobie z wszelkimi infekcjami. Czyli - właściwej temperatury, braku stresu, prawidłowych dla nich parametrów wody. Wtedy ryby po prostu... nie chorują. A największy w takim momencie błąd to właśnie podejście p.t. "wyszoruję akwarium, wyparzę kamienie i podłoże, i potem jeszcze wszystko zdezynfekuję". Ryby tego nie potrzebują - a jest to dla nich tylko szkodliwe, gdyż CAŁA flora bakteryjna zbiornika będzie musiała się odrodzić - a to dla ryb właśnie NIEWŁAŚCIWE parametry, stres i ogólnie problem. A co wtedy się dzieje - ano jeszcze bardziej spada odporność i są jeszcze większe szanse na złapanie tych samych bądź bardziej "zaawansowanych" chorób.
Co za to możesz zrobić? Po pierwsze, przemyśleć sprawę i zbadać, co jest nie tak. Może złe podmiany, może za mały filtr i za dużo NO3, może przerybienie, a może skoki temperatury. Po czym problem zlikwidować. Po drugie - podać rybom odpowiednie preparaty witaminowe, gdyż często jedną z przyczyn chorób i osłabienia odporności są właśnie ich braki.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
inkask
Pojemność:: 60
Imię: Inka
Dołączyła: 30 Mar 2011 Posty: 3 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-30, 14:09
Dzieki za podpowiedz
zostalam obrarowana akwarium a male stoi gdzies pogrzebane (wieki temu zyl w nim zolwik), musze go poszukac i przeniesc rybki do niego...
Jeszcze jedno pytanie przenosze neony ( wiem ze sa bardzo czule na wszelkie zmiany) i lecze
Ale w duzym profilaktycznie dla bojownika i kiryska tez MFC ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.