Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-12, 08:43 ...bo sprzedawca źle doradził - czyli kto jest winien?
Bardzo często na Forum pojawiają się wątki p.t. "wiem, że mam źle dobrane ryby, ale to nie moja wina, bo sprzedawca mi tak doradził" - lub podobne, dotyczące za małego zbiornika, niewłaściwego filtra itp. Pojawia się tu zawsze pytanie - kto jest tak naprawdę w takim przypadku winien? Czy sprzedawca ponosi jakakolwiek odpowiedzialność?
Odpowiedzi moim zdaniem nie są tu proste. Sprzedawca powinien doradzić zgodnie ze swoja najlepszą wiedzą i dla dobra ryb. Ale nie zgodzę się, że odpowiedzialność ciąży na nim - bo to my wybieramy, decydujemy i płacimy. To będą nasi podopieczni, kupując jakiekolwiek żywe stworzenie to my bierzemy na siebie odpowiedzialność za nie - niezależnie od tego co nam doradzono. Bo zawsze... możemy wybrać bądź zdecydować inaczej. Nie sprzedawca jest stroną decyzyjną.
Z drugiej strony, jeżeli sprzedawca mówi "welon ma najlepiej w 5l kuli", wskazuje to na jego nieprofesjonalizm. I z tym walczyłbym do bólu - bo czym innym jest podejście do rad i odpowiedzialność, a czym innym brak podstawowej wiedzy fachowej.
A jakie jest Wasze zdanie? mamy okres ogórkowy, trzeba jakoś czas zająć, w przerwie pomiędzy czterema pancernymi a czterdziestolatkiem
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 375l
Imię: Anna Pomogła: 5 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 178 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-08-12, 10:53
Skwituję to jednym z moich ulubionych powiedzeń:
"Sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą".
Jak ktoś zaczyna, to ciężko mu odnaleźć właściwą ścieżkę wśród wielu porad, czesto wykluczających się wzajemnie, stąd idzie za daną wskazówką, a potem wini tego, który jej udzielił.
Akwarystyka to hobby zróżnicowane na tyle ile jest baniaków i egzemplarzy ryb, dlatego nie uniknie się różnych porażek.
A kto winny?
Ocet winny.
Wakacyjnie pozdrawiam.
_________________ "Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś."
Linf
Imię: Jakub Pomógł: 14 razy Wiek: 33 Dołączył: 28 Cze 2009 Posty: 299 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-12, 12:28
Sprzedawca sprzedający dany towar powinien znać jego specyfikacje.Początkujący akwarysta idzie do sklepu w galerii handlowej i pyta pana lub panią o akwa weźmy pod uwagę,że w takich miejscach personel ma taką wiedzę o np. akwarystyce co ja o lotach w kosmos (oczywiście są wyjątki ale tam krótko pracują).Sam słyszałem jak pan chciał wpakować do zbiornika 54L profil 5 paletek początkującemu bo kupującemu się podobały te ryby a nie miał miejsca na duży zbiornik . Najlepiej dowiadywać się w małych sklepach o jakiś tradycjach,który już jakiś czas dłuższy funkcjonuje i sprzedawcy (personel) ma doświadczenie i są akwarystami z zamiłowania a nie z doskoku.Wracając do dużych sklepów akwarystycznych personel ma tam takie rotacje,że szok i są nastawieni na kasiurę a nie na zadowolonego klienta.Niestety ludzie mają w większości taką naturę,że najpierw kupują a potem pytają czy tak będzie dobrze.Oczywiście winę ponosi także kupujący.Moim zdaniem jest dostępne tyle literatury jak i for akwarystycznych,że można łatwo wyszukać interesujące nas zagadnienia.Winę za złe zakupy ponoszą po równo sprzedawca jak i kupujący.Choć skłaniał bym się nad trochę większą winą sprzedającego ponieważ powinien mieć wiedzę o towarze jaki sprzedaje.
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-12, 12:47
Linf napisał/a:
(...)skłaniał bym się nad trochę większą winą sprzedającego ponieważ powinien mieć wiedzę o towarze jaki sprzedaje.
A ja się nie zgodzę. Sprzedawca nie musi nic wiedzieć poza ceną - on tylko SPRZEDAJE. Czy sprzedawca marchewki na targu musi wiedzieć jak gotuje się zupę? Jeżeli mam klienta który chce kupić towar (dowolny) i robi przy tym diametralną bzdurę (np. przyczepa od TIR-a + maluch do jej ciągnięcia) to jego sprawa - i jego pieniądze. On decyduje. Jak jest uparty - to on straci - ale i on wybierze. Sprzedawca może tylko doradzać... ale nie może odmówić - bo to nie jego decyzja. A ile razy o zakupie decyduje (sami to przemyślcie i przyznajcie się przed sobą) np. żona czy dziecko, płaczące że ono koniecznie chce TĘ RYBĘ? I nie przyjmujące żadnych rozsądnych i logicznych argumentów... Nawiążę tu do wielu wątków, gdy początkujący MUSZĄ mieć w akwarium tzw. glonojada, bo.... rodzice każą mieć rybę "zjadająca glony". I na nic perswazje, na nic sensowne dowody. Jak KAZALI - to MUSI być. Potem słyszymy, że Tacie czy Mamie doradził tak sprzedawca - może i źle, ale kto się na to zgodził, nie posiadając ŻADNYCH podstaw? Kto zapłacił? Tak jak napisała Klara "sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą". Ciekawe ile razy, kiedy słyszymy "sprzedawca mi źle doradził" tak naprawdę radził on dobrze, ale go nie posłuchaliśmy? Mam wrażenie, że to taki "akwarystyczny" zwyczaj. Zawsze, kiedy początkujący robią coś źle, słyszymy potem opowieści o niedouczonych sprzedawcach. Tymczasem, wśród bardziej doświadczonych przeważają opinie o... sprzedawcach potrafiących dobrze doradzić i pomóc. Gdzie jest wobec tego problem? Wydaje mi się, że po prostu osoby początkujące nie chcą przyznać się do swoich własnych błędów - a ponieważ "środowisko" naciska (np. pisząc "kto Ci tak dobrał ryby?"), najprostszym tłumaczeniem jest zrzucić, tak jak "wszyscy", winę na sklep.
Osobiście zawsze wychodziłem z założenia - ja i tylko ja odpowiadam za to co kupuję - widzę towar, wiem co chcę dostać, wiem ile mam na to pieniędzy - i ostatecznie, to JA w końcu mówię "Proszę zapakować". Jeżeli popełniam tu jakiś błąd - to to MÓJ błąd, bo nawet jeżeli niedouczony sprzedawca mi źle doradził, to co broniło mi się przed zakupem dokształcić? Przeczytać coś w necie albo zapytać kogoś kto się na tym zna? Zwykle... nic nie broniło, tylko... się nie chciało. A potem najprościej powiedzieć "sprzedawca mi tak doradził..." Bo to wtedy nie moja wina.
[ Dodano: 2010-08-12, 13:52 ]
Linf napisał/a:
(...)Sam słyszałem jak pan chciał wpakować do zbiornika 54L profil 5 paletek początkującemu bo kupującemu się podobały te ryby a nie miał miejsca na duży zbiornik(...)
"Sam słyszałem","kupującemu podobały się te ryby", "nie miał miejsca na duży zbiornik". ZAPAKOWAĆ -PŁACĘ. Nie sprzedawca komuś coś tu wciskał - skoro "się podobały", a nie mając miejsca akwarium miało być małe, to nie sprzedawca zdecydował o zakupie - a ON SAM. Z perspektywy każdego handlowca facet dobrze spełnił swój obowiązek - sprzedał Klientowi to co Klient CHCIAŁ dostać. Miał mu odmówić? A może na niego nakrzyczeć, że chce znęcać się nad rybami?
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 98l + 25l
Imię: Artur Pomógł: 8 razy Wiek: 25 Dołączył: 19 Maj 2010 Posty: 243 Skąd: Gniezno
Wysłany: 2010-08-12, 13:17
Dobry sprzedawca musi znać produkty, które sprzedaje. To jest podstawowa zasada w tym biznesie.
Pani na targu, która sprzedaje marchewki musi wiedzieć, czy ta odmiana marchewki nadaje się na zupę, czy tylko do sałatki. Tak samo sprzedawca w sklepie zoologicznym musi wiedzieć, czy dana rybka pasuje do takiego i takiego akwarium. Jeśli nie spełniają tych warunków to nie są dobrymi sprzedawcami.
Przedstawiciel handlowy też jest sprzedawcą. Wyobrażacie sobie, że sprzedaje wam produkt, o którym nic nie wie???
_________________ Oto Ja posyłam anioła przed tobą,
Aby cię strzegł w czasie twojej drogi
I doprowadził cię do miejsca,które ci wyznaczyłem.
Szanuj go i bądź uważny na jego słowa.
(...) bo imię moje jest w nim.
Linf
Imię: Jakub Pomógł: 14 razy Wiek: 33 Dołączył: 28 Cze 2009 Posty: 299 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-12, 13:43
maol napisał/a:
"Sam słyszałem","kupującemu podobały się te ryby", "nie miał miejsca na duży zbiornik". ZAPAKOWAĆ -PŁACĘ. Nie sprzedawca komuś coś tu wciskał - skoro "się podobały", a nie mając miejsca akwarium miało być małe, to nie sprzedawca zdecydował o zakupie - a ON SAM.
I tu sprzedawca powinien uprzedzić,że taka ryba wymaga innego zbiornika,jest trudna w utrzymaniu itp.
Pojemność:: 112l
Imię: Paweł Pomógł: 68 razy Wiek: 27 Dołączył: 20 Kwi 2010 Posty: 1933 Skąd: Hajnówka
Wysłany: 2010-08-12, 13:48
Linf napisał/a:
I tu sprzedawca powinien uprzedzić,że taka ryba wymaga innego zbiornika,jest trudna w utrzymaniu itp.
Sprzedawca zrobił to co powinien. Kupujący nie pytał czy się nadadzą czy nie. Powiedział, że się podobają to mu sprzedał. Co innego kiedy chcemy porady a co innego kiedy kupujący przychodzi i chce TE bo mu się podobają. Obowiązkiem sprzedawcy nie jest wnikanie kto jakie ma akwa w domu.
Imię: Daniel
Nazwisko: Wróbel Pomógł: 7 razy Wiek: 17 Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 113 Skąd: Mszczonów
Wysłany: 2010-08-12, 13:49
Ja się sam z czyś takim spotkałem wczoraj. Wchodząc do sklepu i pytając sprzedawce specjalnie aby go sprawdzić czy się zna. "a to małe akwarium(akwa chyba 25l) tak mało kosztuje czy mogę włożyć tę rybkę do tego? (chodziło o welonka)" CO ODPOWIEDZIAŁ ?? wiadomo..."żaden problem" to ja na to "będzie jej w takim małym akwarium dobrze" on "oczywiście"Gdy powiedziałem dziękuje i do widzenia dziwnie na mnie popatrzyli.Warto sprawdzić sprzedawce....jak choćby takim pytaniem.
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-12, 13:54
raper_gno napisał/a:
Dobry sprzedawca musi znać produkty, które sprzedaje. To jest podstawowa zasada w tym biznesie(...)
To prawda ale...nie oznacza to, że musi być doradcą w zakresie urządzania akwariów, doboru obsad czy pokarmu. I nie musi znać specyfiki naszego, konkretnego zbiornika. Nie mus tez być ichtiologiem ani interesować się rybołówstwem. Tak jak nie każdy sprzedawca lodówek skończył politechnikę w zakresie chłodnictwa ani nie zabawia się procesami sprężania adiabatycznego gazów.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 98l + 25l
Imię: Artur Pomógł: 8 razy Wiek: 25 Dołączył: 19 Maj 2010 Posty: 243 Skąd: Gniezno
Wysłany: 2010-08-12, 13:57
maol napisał/a:
raper_gno napisał/a:
Dobry sprzedawca musi znać produkty, które sprzedaje. To jest podstawowa zasada w tym biznesie(...)
To prawda ale...nie oznacza to, że musi być doradcą w zakresie urządzania akwariów, doboru obsad czy pokarmu. I nie musi znać specyfiki naszego, konkretnego zbiornika. Nie mus tez być ichtiologiem ani interesować się rybołówstwem. Tak jak nie każdy sprzedawca lodówek skończył politechnikę w zakresie chłodnictwa ani nie zabawia się procesami sprężania adiabatycznego gazów.
Dobry sprzedawca = dobry doradca. Jeśli nie zna branży w której pracuje, to niech poszuka innej branży, niech się douczy...
_________________ Oto Ja posyłam anioła przed tobą,
Aby cię strzegł w czasie twojej drogi
I doprowadził cię do miejsca,które ci wyznaczyłem.
Szanuj go i bądź uważny na jego słowa.
(...) bo imię moje jest w nim.
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-12, 14:03
raper_gno napisał/a:
Dobry sprzedawca = dobry doradca. Jeśli nie zna branży w której pracuje, to niech poszuka innej branży, niech się douczy...
Zwróć uwagę, że czym innym jest prosta sprzedaż ryby, czym innym dobór obsady i pomoc w założeniu akwarium. Nikt tego za darmo nie zrobi... a klienci nie chcą za to płacić.
Poza tym, nawet najlepszy sprzedawca-doradca nie rozwiąże problemu dziecka płaczącego z welonem w kuli i mamy chcącej spełnić tę zachciankę. Oczywiście - czym więcej sprzedawca wie, tym jest lepszy w swoim fachu, ale... jego praca to SPRZEDAWAĆ, a nie zniechęcać do zakupów. A Klient nasz pan... to też taka złota zasada handlowców.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 112l
Imię: Paweł Pomógł: 68 razy Wiek: 27 Dołączył: 20 Kwi 2010 Posty: 1933 Skąd: Hajnówka
Wysłany: 2010-08-12, 14:04
raper_gno napisał/a:
Dobry sprzedawca = dobry doradca. Jeśli nie zna branży w której pracuje, to niech poszuka innej branży, niech się douczy...
Zgadzam się w 100%, ale...musiałby odradzać prawie każdemu początkującemu który wchodzi do jego sklepu z czego pewnie co drugi by u niego nie kupił, biznes by się nie opłacał, musiałby zamknąć i co mu z tego, że byłby dobrym doradcą. Chcesz coś hodowac poczytaj, dowiedz się i dopiero wtedy kupuj. Sam kupiłem akwa w zestawie z badziewnym wyposażeniem i jakoś nie moge winić sprzedawcy z alle... , że takie zestawy sprzedaje.
Pojemność:: 98l + 25l
Imię: Artur Pomógł: 8 razy Wiek: 25 Dołączył: 19 Maj 2010 Posty: 243 Skąd: Gniezno
Wysłany: 2010-08-12, 14:21
maol napisał/a:
raper_gno napisał/a:
Dobry sprzedawca = dobry doradca. Jeśli nie zna branży w której pracuje, to niech poszuka innej branży, niech się douczy...
Zwróć uwagę, że czym innym jest prosta sprzedaż ryby, czym innym dobór obsady i pomoc w założeniu akwarium. Nikt tego za darmo nie zrobi... a klienci nie chcą za to płacić.
Poza tym, nawet najlepszy sprzedawca-doradca nie rozwiąże problemu dziecka płaczącego z welonem w kuli i mamy chcącej spełnić tę zachciankę. Oczywiście - czym więcej sprzedawca wie, tym jest lepszy w swoim fachu, ale... jego praca to SPRZEDAWAĆ, a nie zniechęcać do zakupów. A Klient nasz pan... to też taka złota zasada handlowców.
Jest taka zasada, że jeśli sprzedawca coś dobrze doradzi, nawet za darmo, to klient przyjdzie właśnie do tego, a nie innego sprzedawcy aby coś kupić.
Oczywiście, że jeśli klient będzie chciał kupić sobie welonka do kuli, to sprzedawca ma obowiązek mu sprzedać dany produkt. Ale jeśli przyjdzie osoba, która ma niewielkie pojęcie o akwarystyce, to sprzedawca powinien być osobą doradzającą. Jeśli ktoś mi dobrze doradzi jakie akwarium na początek, jakie rybki, filtry itd. to nie pójdę do innego sklepu, tylko kupię cały osprzęt właśnie tam, będę stale odwiedzał ten sklep, aby coś dokupić oraz będę polecał go innym osobom. Proste.
_________________ Oto Ja posyłam anioła przed tobą,
Aby cię strzegł w czasie twojej drogi
I doprowadził cię do miejsca,które ci wyznaczyłem.
Szanuj go i bądź uważny na jego słowa.
(...) bo imię moje jest w nim.
kejdz
Pojemność:: 70L + 20L
Imię: Karol
Wiek: 24 Dołączył: 11 Cze 2010 Posty: 167 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-12, 14:26
Ja tak jak mówiłem, sprzedawca nie powinien zachowywać się w sposób krzywdzący zwierzęta i ludzi, jeżeli raz sprzeda komuś rybę i nie doinformuje jak się tą rybą zaopiekować bądź czy ona pasuje do mojego akwarium (oczywiście gdy kilent pyta bo jeżeli przyjdzie jakiś matoł i powie, że chce suma a ma 50L akwa kupi i wyjdzie nie pytając o nic to jego sprawa) ja pytałem sprzedawcy czy bojownik nie zaatakuje mi raczków, odpowiedź była, że będzie spokój co okazało się gó*no prawdą bo dzisiaj znalazłem zabitego raczka. Rozumiem gdybym się nie dopytywał, ale sprzedawca jest po to żeby odpowiedzieć na dane pytania o danym produkcie/zwierzęciu. Kiedy sprzedawca nie potrafi mi nic powiedzieć na dany temat wychodzę ze sklepu i więcej do niego nie wracam. Nie wierzę Plewek01, że Ty pracując w AGD nie wiesz nic na ren temat, ja nie mówie o tym żebyś znał ułożenie mieszkania klientów i rozmiary ich szaf/wnęk, ale MUSISZ mieć wiedzę na temat producentów i parametrów lodówek żeby móc klientowi odpowiedzieć w w/w sprawach. Nie przemawia do mnie argument, że jeżeli sprzedawca każdemu by doradzał to interes by mu nie szedł, interes to nie będzie się kręcił wtedy kiedy sprzedawca będzie OLEWAŁ klientów i odpowiadał na odpie**ol. Według teori maola klient pójdzie do dilera i będzie chciał kupić samochód który ma załóżmy niedopracowane hamulce to sprzedawca będzie miał głęboko gdzieś czy klient po wyjechaniu rozbije się na drzewie czy nie. Gdzie tu sens? Gdzie logika? Gdzie jakiekolwiek zasady moralne, bezpieczeństwa i etyki?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.