Jak łatwo powiedziec "by pozbyc sie glonow, trzeba usunac ich przyczyne..." zgadzam sie ale nie do konca. Moj problem polega na tym ze tepie glony od jakiegos czasu, glony pojawiły sie z mojej winy gdyz do swiezego zbiornika po upływie3-tyg. zaczolem podac małe ilosci mikroelementow zamias makro... wiadomo co zaczeło sie dziac dalej Nitki! Poczatkowo usuwałem je recznie, zrobiłem kilka podmian, podawałe,m duze ilosci makro. Postanowiłem ze zmienie substrat i zdecydowałem sie na restart zbiornika.Niestr błedem moim było to ze posadziłem rosliny zarazone glonemi, ktorych oczywiscie nie było wiadac na nich przez pierwsze 3tyg po starcie. Dopiero gdy zaczołem podawac niewielkie ilosci marko, nitki zaczeły sie pojawiac... Dzis wyglada to w ten sposob: nawoze kolumne wody normalnie podaje odpowiednie dawki potasu, makro i mikro. Glon opipsuje nastepujaco wyglada jak kłebek, jedna około 3cm nitka macierzysta i mase małych a na małych kolejne, głownie na zwirku, korzeniach, kamieniach i starych lisciach, ciegle usowam je miechnicznie.Jest mozliwosc ze przyjdzie taki dzien ze nie bede musiał tego robic? czy zbierac kapuche i od nowa zakładac... Moze cos o zbiorniku: 112l siwatło 84w/7h na dobe, dwutlenek wegla niecałe 2 babelki, podmiana wody raz w tyg. 30l ro + sole, nawozenie cała linia planta activ parametry wody: ph-6.9 kh-6, gh-6, no3- w około 15-10ppm, po4- 0,5
Humm... ciezko bedzie, noniewaz musiałybm zmienic instalacje mam 2x24w t5 i 2x18w t8. T5 sa z przodu nad glusostigma sa porozmieszczena max. na boki poniewaz kwa ma wymiar 80cm dł. a swietlowki maja około 55cm. z tyłu t8 to samo... Tak jak mowie to 2 instalacje moze popropstu nie bede ich oswiecał razem na 8h tylko np. przez2h T5 nastepnie kolejne 4h wszystkie i nastpenie ostatnie 2h tylko t8?
Tak zaczne oswiacac. Zauwazyłem ze gdy jedna 1mm nitka z takiego kłebuszka gdy wpadnie w roslinnosc jest w stanie opanowac wszytsko i nie da sie tego wytepic... widzicie inne wyjscie niz zrestartownie zbiorniika? i posadzenie nowych roslin...
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6630 Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-02-12, 20:40 Re: Glony
kukiss21:) napisał/a:
(...)błędem moim było to ze posadziłem rośliny zarażone glonami, których oczywiście nie było widać na nich przez pierwsze 3tyg po starcie.(...)
To dobry temat do dyskusji. Czy glon można "przesadzić"? Moim zdaniem, nie. Glony są normalnym mieszkańcem naszego świata. I trafią do akwarium czy tego chcemy, czy nie. Dobrym przykładem jest sterylny, pusty zbiornik z wodą destylowaną. Czy glon się w nim pojawi - no pewnie że tak! Starczy jedna komórka, i sprzyjające warunki - dlatego nie ma sensu mówić o przeniesieniu glona razem z roślinami. Nawet mocno obrośnięta roślina przełożona do akwarium z warunkami niesprzyjającymi glonom odżyje - a glon zniknie. Odwrotnie, w akwarium, gdzie glony maja używanie np. ze złego światła i wysokich fosforanów, żadna najbardziej nawet wytrzymała roślina nie przetrwa. To nie rośliny i "nitki" sa winne, to warunki w zbiorniku powodują rozrost glonów.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 270, 43
Imię: Marcin Pomógł: 307 razy Wiek: 31 Dołączył: 26 Lut 2008 Posty: 4288 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-02-12, 21:46
maol napisał/a:
To dobry temat do dyskusji.
Zgadza się
maol napisał/a:
Glony są normalnym mieszkańcem naszego świata. I trafią do akwarium czy tego chcemy, czy nie.
To też się zgadza.
maol napisał/a:
Nawet mocno obrośnięta roślina przełożona do akwarium z warunkami niesprzyjającymi glonom odżyje - a glon zniknie.
I to się zgadza. Nie raz już dostałem/kupiłem roślinkę z glonem i w stanie prawie agonalnym.
Po posadzeniu do dojrzałego/ustabilizowanego zbiornika roślinka odżyła.
maol napisał/a:
Odwrotnie, w akwarium, gdzie glony maja używanie np. ze złego światła i wysokich fosforanów, żadna najbardziej nawet wytrzymała roślina nie przetrwa. To nie rośliny i "nitki" sa winne, to warunki w zbiorniku powodują rozrost glonów.
I tu jest jedno ale, dlatego wytłuściłem wyżej słowa "dojrzałego/ustabilizowanego"
Owszem roślinka trafiająca do dobrych warunków odżyje, glon zniknie itp. jednak startujące świeże akwa nie ma za wiele wspólnego z ustabilizowanym zbiornikiem i jeżeli do takiego "rozchwianego akwa" wsadzamy zarażone rośliny sami prosimy się o kłopot.
Owszem na każdej roślinie jest glon (często nawet tego nie widać), ale nie na każdej w stanie powiedzmy zaawansowanym.
Sytuacja podobna do rybiej ospy. W każdym akwa jest kulorzęsek (podobno), ale nie w każdym sie uaktywni. Kiepskie warunki = prawdopodobna ospa.
Świeże akwa i zaglonione rośliny = prawdopodobna plaga.
_________________ Stosując się do zasad ortografii i interpunkcji wyrażasz szacunek wobec czytających Twoje posty
Nie udzielam porad na priv oraz mail! Masz problem? Pisz na forum
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6630 Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-02-12, 22:12
Tak, jak najbardziej masz rację. Nieustabilizowany, świeży zbiornik to dodatkowy bardzo mocny czynnik. Ale, o czym się często zapomina, glony "na starcie" to norma, i, wraz ze stabilizacją, powinny same znikać. Jeżeli zostają na stałe...no cóż, to nadal nie jest wina roślin Ponownie, winne są warunki w akwarium - a raczej, jak to zwykle bywa, błędy popełnione na samym początku. I zawsze tu trzeba szukać - jak zwykle radzimy - parametry wody, światło, brak lub nadmiar nawozu. Podejście w stylu "wszystko jest dobrze, wyrzucę tylko chore rośliny i glon zniknie" jest błędne z założenia - bo nie da się komórek glonowych usunąć. I za chwilę znowu wrócą - po prostu, mają świetne warunki. To błędne koło - dopóki warunki w akwarium się nie zmienią, glon będzie górą.
Poza tym, bardzo ważnym czynnikiem w walce z glonami ( zresztą nie tylko) jest czas. Dlaczego preparaty typu "zabójca glonów" są tak atrakcyjne? Bo działają praktycznie od razu, najdalej po 2-3 dniach. Efekt piorunujący, choć nietrwały - z przyczyn opisanych powyżej. A nasze rady? Są z reguły w 100% skuteczne... po miesiącu. I tu jest problem - bo każdy młody akwarysta chce mieć wszystko szybko i od razu. I po kilku dniach zarzuca dobrze rozpoczęte działania - bo efekt chce mieć natychmiast.
Dlatego uważam, że w wielu wypadkach glon jest bardziej problemem psychologicznym, niż akwaryjnym. To może wydawać się dziwne, ale właściwe podejście usuwa glony - bez żadnych cudów, restartów czy chemii.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 270, 43
Imię: Marcin Pomógł: 307 razy Wiek: 31 Dołączył: 26 Lut 2008 Posty: 4288 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-02-12, 22:25
maol napisał/a:
A nasze rady? Są z reguły w 100% skuteczne... po miesiącu. I tu jest problem - bo każdy młody akwarysta chce mieć wszystko szybko i od razu. I po kilku dniach zarzuca dobrze rozpoczęte działania - bo efekt chce mieć natychmiast.
maol napisał/a:
Dlatego uważam, że w wielu wypadkach glon jest bardziej problemem psychologicznym, niż akwaryjnym. To może wydawać się dziwne, ale właściwe podejście usuwa glony - bez żadnych cudów, restartów czy chemii.
Świetnie powiedziane.
I taka rada dla rośliniarzy (high-tech).
Jak to mawiał Slanter, środowisko zdrowych roślin jest dla glonów zabójcze.
Dlatego odstawiając nawozy, co2 w trakcie inwazji glonów niczego nie naprawi.
Czasami wystarczy podkręcić co2.
Nie da się limitować glonów, limitujemy tylko rosliny, co glony później wykorzystują..
_________________ Stosując się do zasad ortografii i interpunkcji wyrażasz szacunek wobec czytających Twoje posty
Nie udzielam porad na priv oraz mail! Masz problem? Pisz na forum
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6630 Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-02-12, 22:30
Dokładnie. Z glonami najprościej się walczy tworząc im silną konkurencję żywieniową. Którą stanowią rośliny - a co za tym idzie, dobre dla nich warunki środowiskowe. Wtedy tak naprawdę to nie lepsza lampa czy właściwa ilość nawozu zwalcza glony - to konkurencyjne dla nich rośliny pozbawiają glon środków do życia.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Panowie bardzo dziekuje za zainteesowaniem moim problemem i za pomoc:) Zrobie jak radzi Pan Marcin czyli zdemontuje 1 swietlowke by całkowita moc swietlna wynosiła w przeliczeniu na litry= 60w. nie dodałem ze nad kazda z swietlowek wisi dobry odblyskin, ktory tez w pewnym stopnie daje tzn. kieruje wieksza ilosc swiatła do zbiornika. Teraz odpowiem na pytanie drugiego Pana Marcina dotyczace obsady. A wiec zakladam z gory ze bedzie krytyka poniewaz mam 3 gatunki ryb ławicowych, wiem zdaje sobie sprawe z tego ze zbiornik jest za mały itd. ale po za opsa ktora pojawiła sie i juz znikla prosze wierzyc rybki maja sie dobrze:) mianowicie :5x rozborek klinowych, 10xneon inessa, 5x teczanek neonowych, 4x ramirezy,4x kosiarki, krewetki red chery x? około 50. Chyba niczego nie pominołem
[ Dodano: 2009-02-12, 22:35 ]
ooo nawiazujac do Co2 miałem juz wiecej niestety nie pomogło 10b/3.5s dodam ze to prosta instalacja dyfuzor to zwykłą kostka lipowa, zastanawiałem sie nad wymiana na spiek ceramicny ale nie widze sesnu gdyz daje on podobny efekt...
Pojemność:: 270, 43
Imię: Marcin Pomógł: 307 razy Wiek: 31 Dołączył: 26 Lut 2008 Posty: 4288 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-02-13, 07:32
kukiss21:) napisał/a:
Teraz odpowiem na pytanie drugiego Pana Marcina dotyczace obsady. A wiec zakladam z gory ze bedzie krytyka poniewaz mam 3 gatunki ryb ławicowych, wiem zdaje sobie sprawe z tego ze zbiornik jest za mały itd. ale po za opsa ktora pojawiła sie i juz znikla prosze wierzyc rybki maja sie dobrze:) mianowicie :5x rozborek klinowych, 10xneon inessa, 5x teczanek neonowych, 4x ramirezy,4x kosiarki, krewetki red chery x? około 50. Chyba niczego nie pominołem
Pytałem o obsadę, bo często, gęsto spotykam w przerybionych zbiornikach nawożenie takie jakby w ogóle nie było tam ryb, czyli macro na maxa itp.
Sam obecnie mam przerybienie i uwierz mi azotu i fosforu nie daję ani grama., a mam zbiornik bardzo roślinny z dużym światełkiem. Test no3 pokazuje wyniki nie mniejszy jak 20ppm (kalibrowany).
Natomiast co tyczy się co2. Nigdy nie podaje go podpierając się przelicznikami bąbel/sekunda itp.
Wszystko zależy od zastosowanego systemu(butla, bimbrownia), dyfuzora, wielkości akwa, twardości, ilości garbników itp.
U jednego wystarczy 1 bąbel u innego 5 będzie mało.
kukiss21:) napisał/a:
nawiazujac do Co2 miałem juz wiecej niestety nie pomogło 10b/3.5s
Ale nie zaszkodziło, nie było żadnych skutków ubocznych?
Jeżeli tak, to oznacza, ze obecnie masz deficyt co2 i to znaczny.
Ja podaję ten gaz na granicy przyduchy (testy pH/kh pokazują wynik ponad 50-60ppm przy dopuszczalnym 15-30ppm) i widzę co sie dzieję z roślinami. Nawet z tymi gatunkami, które wcześniej rosły słabo.
Gdy mamy mocne światło, dużo nawozów to zazwyczaj winne jest co2 i jego niedobory.
Zawsze winny jest składnik limitujący.
_________________ Stosując się do zasad ortografii i interpunkcji wyrażasz szacunek wobec czytających Twoje posty
Nie udzielam porad na priv oraz mail! Masz problem? Pisz na forum
Dokładnie. Ja go cały czas poszukuję Powiedzice tu przy okazji jak wygląda sprawa Fe? mam z tym duży problem, mam wysyp nitek ktrych nie mogę się pozbyć mimo kombinacji przeróżnych... problem polega na tym, że nie można (podobno) opierać się na testach na Fe bo są (podobno) nic nie warte, tylko "czytać" z roślin. Ewidentnych nidoborów nie mam, ale skąd mam wiedzieć czy to np niski poziom Fe nie limituje wzrostu roślin przez co nitki mają pożywkę?? Test akurat mam, i pokazuje blisko zera... ale czy nitki nie świadczą o m.in. wysokim poziomie Fe?
P.S. Czy to prawda że Fe w kranówce (którego poziom podają wodociągi) jest nieużyteczny dla roślin ze względu na utlenienie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.