dziuby
Imię: Marcin
Dołączył: 02 Cze 2010 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-17, 05:44 RATUNKU!!! ATAK GLONÓW ...
Witam. zalozylem baniak 160L oswietlenie 2 x30w Philips aquarelle + Sylvania Grolux + 2 x 18 W OSRAM day light. Akwarium ma 2 miesiace i pojawil mi sie glon w zmasowanej ilosci. Z tego co wyczytalem jest to : Rhizoclonium nitkowate (długie słabe nitki, wata)
Charakterystyka:
porastające rośliny, kamienie i korzenie, często tworza bardzo długie nikti wyglądem przypominające watę.
Łatwo dają nawinąć się na palec i odrywaja od powierzchni roślin, jednak mimo regularnego usuwania w bardzo szybkim tempie odrastają.
Bardzo prosze o porade jak skutecznie pozbyc sie tego dziadostwa...
Dziękuje bardzo i pozdrawiam.
Witam wszystkich dołącze się do tematu.
4 tygodnie temu założyłem akwarium ok 100l wszystko było ok po 3 tygodniach zarybiłem 30 szt neonów i ok 15 krewetek . Rosliny rosły jak zwariowane szczególnie moczarki i rogatek mchy również zaczęły bujnie się rozrastać. Dwa dni temu zrobilem podmianę wody ok 15% było ok musialem na jeden dzień wyjechać dziśiaj wracam a tu szok rośliny porośniete jakimś dziadostwem wszystkie. Poniżej foty glonów oraz zdjęcie akwa z przed tygodnia.
trochę o akwarium: Podłoże JBL manado pod roslinami kulki z gliny JBL i na poczatek wlałem połowe zalecanej dawki nawozu PlantaMin firmy tetra. Stosuję CO2 z bimbrowni , oświetlenie to 1x18W Philips aquarelle 1x18W philips 865 i 1x24W osram 840
woda PH7,2 KH ok 3d , GH tu gorzej>21 , NO3 ok 8 , NO2 ok 0,3
Pojemność:: 375l
Imię: Anna Pomogła: 5 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 178 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-07-21, 20:20
Na mój blond rozum, to trochę za szybko wlałeś nawóz i dlatego glony zaatakowały.
Ja też walczę z nitkami w sposób mechaniczny, do tego wlewam potas, bo podobno glony tego nie przyjmują, a rośliny się wzmacniają.
W walce z glonami nitkowatymi chodzi o to, aby wyścig do składników odżywczych wygrały rośliny. Oblepione przez nitki nie mają szans.
Co mogę poradzić, to zmniejsz oświetlenie i jak najwięcej wyciągaj dziadostwa rękami. Wierz mi, wiem co mówię, bo powoli pozbywam się ich, ale codziennie skubię roślinę po roślinie. Nie wlewaj narazie multi nawozów, a głównie potas (ja mam AQUAFLORIN POTASSIUM odżywka z potasem dla roślin wodnych)
Plus podmianki wody i powinno iść coraz lepiej.
Tylko się nie załamuj, tylko utrudniaj im życie!
_________________ "Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś."
Własnie skończyłem wycinkę oblepionych liści palcami niestety nie ma możliwości za mocno się trzymają , podmieniłem 30% wody i od jutra wyłączam 24W zastanawiam sie czy nie zamienić tej 840 na 965. Z mchów niestety oderwać się nie da przyciąłem ile mogłem, Masakra żeby tak w dwa dni zaatakować!!! Najgorzej boli że nie mogę już podziwiać swojej pracy. dziwne że nie mam zielonych. Z rybami glonolubnymi chciałem się wstrzymać do momentu dobrego ukorzenienia się przez rośliny , ale chyba kilka otosków będzie niezbędne. A co myślicie o chemi? Zastanawiam się również nie nastąpił po poprawieniu parametrów wody (dołożyłem liscie dęmbu i zaaplikowałem aquacid) woda prawie ksiązkowa ale i glony. wcześniej rosliny rosły a glonów nie było. czytałem że w czasie "dojrzewania akwa" takie wysypy to normalne i przemijają . Nie wiem co o tym mysleć.
Chyba pozostaje usunięcie przyczyn powstawania tego paskudztwa. Kiedyś miałam misję pozbycia się krasnorostów za pomocą chemii i rzeczywiście odpadły, ale na ich miejsce przyszło 2x tyle. W końcu się poddałam i zastosowałam naturalną valisneriową zaporę. Miałam taflę z liści porośniętych krasnorostem (od góry), a gdy nitki pokazywały się na spodzie - obcinałam liść. Tym razem się zawzięłam żeby mieć piękne rośliny, ale coś mi słabo idzie a trzeba poświęcić na tę walkę duuużo czasu i energii.
_________________ Nie tylko chłopaki lubią robaki
piotrekf
Imię: Piotr Pomógł: 3 razy Wiek: 46 Dołączył: 08 Wrz 2008 Posty: 48 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-07-21, 23:01
Też miałem problem z nitkami. Rośliny rosły, glony też. Gdy zacząłem wspomagać co2 z butli węglem w płynie, glony zniknęły i to do tego stopnia że krewetki muszę karmić bo nie mają co jeść. U mnie okazało się że glony rosły z powodu małej ilości co2
Odłączyłem wczoraj wieczorem dodatkowo CO2 (matoda prób) dzisiaj masy nie przybyło zobaczę jutro
[ Dodano: 2010-07-24, 13:58 ]
Wczoraj zaaplikowałem potas , jak narazie nic nie rośnie może to była prawda że w dojrzewającym akwarium może zdarzyć się nagły wysyp ale szybko przemija?
dżordż
Pojemność:: 25 | 100
Imię: Grzesiek Pomógł: 1 raz Dołączył: 01 Lip 2008 Posty: 119 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-07-25, 22:29
piotrfire napisał/a:
Odłączyłem wczoraj wieczorem dodatkowo CO2 (matoda prób) dzisiaj masy nie przybyło zobaczę jutro
[ Dodano: 2010-07-24, 13:58 ]
Wczoraj zaaplikowałem potas , jak narazie nic nie rośnie może to była prawda że w dojrzewającym akwarium może zdarzyć się nagły wysyp ale szybko przemija?
nie odłączaj CO2. Zmieniasz pH wody na zasadowe. Dozując CO2 utrzymujesz bardziej kwasowe pH co jest mniej korzystne dla glonów.
Pojemność:: 100l
Imię: Mateusz
Nazwisko: Koziarski
Wiek: 17 Dołączył: 10 Sie 2008 Posty: 58 Skąd: Koluszki City
Wysłany: 2010-07-29, 08:56
Hmm a ja opowiem wam swoją historię walki z nitkowcami. Przyszedł czas że wszystkie liście mojej kryptokoryny były w nitkach. kupowałem przeróżne preparaty sery i tropicala nic nie pomagało. Kupiłem tabletki do zwalczania glonów 5zł sztuka 1 tabletka na 5 litrów akwarium, czyli wydałem ponad 50 zł na same tabletki które guzik co dały w zamian pogorszyła się kondycja ryb. No w sumie nic dziwnego bo po takiej chemi. Ale w końcu usłyszałem o kosiarkach i kupiłem je. Kupiłem 2 kosiarki do mojego 112litrów i wierzcie lub nie ale po tygodniu glonów było duzo mniej a po 2 tygodniach nei było ich wcalę. Więc myślę że akura te rybki to nie drogi a pewny sposób na glony. Jednakże polecam kupić małe kosiarki bo dużę tak bardzo chętnie nie jedzą glonów aczkolwiek nie znaczy to że ich nei lubią. DO tej pory pływają w akwa i glonów nie widać. Więc może warto zainwestować w te pożyteczne rybki. Ich cena u mnie w zoologu około 5 zł
piotrekf
Imię: Piotr Pomógł: 3 razy Wiek: 46 Dołączył: 08 Wrz 2008 Posty: 48 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-07-29, 11:58
Kolega ma 100 l akwarium. Kosiarki będą najlepszym rozwiązaniem.Ale przy mniejszych zbiornikach tylko parametry wody i krewetki-polecam amano. Są dobrym tekstem parametrów wody. Gdy im coś nie pasuje, uciekają z wody
Ja miałam od początku istnienia zbiornika 15 amanek a jak się pojawiły pierwsze nitki do doszło 10 kosiarek. Chyba te krasnorosty były niedobre, albo coś... (a amano potrafią urosnąć do imponujących rozmiarów więc nie polecam do akwa ponizej 70l).
_________________ Nie tylko chłopaki lubią robaki
piotrekf
Imię: Piotr Pomógł: 3 razy Wiek: 46 Dołączył: 08 Wrz 2008 Posty: 48 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-09-06, 18:32
Można wpuścić krewetki miniaturowe np. redki. Są ładne, czerwone. Tylko istnieje ryzyko że zostaną zjedzone przez rybcie. Jak amanki zrobią się za duże można zrobić prezent koledze z większym akwarium i kupić mniejsze. Jednak to przy amankach nauczymy się dbać o dobre parametry wody (a o to przecież chodzi).Gdy im coś nie pasuje, uciekają z akwarium.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.