Odkryłam, że w wodzie nie ma żelaza. Było w normie przy założeniu tydzień temu, a teraz go nie ma. Pierwszego dnia dałam Ferropol 24, a pózniej nie nawoziłam bo bałam się przenawożenia przy podłożu aqua substrate II. Dwa dni później badam żelazo i wychodzi zero. Dodaję Ferropol 24, dawka standardowa. Następnego dnia zero. Daję podwójną. Następnego dnia zero. Badam godzinę po podaniu Ferropol 24 - zero. Badam Ferropol - fioletowe jak nie wiem co. Pomyślałam że może wkłady filtracyjne wypłukują żelazo (moja wiedza cheimiczna opiera się niestety głównie na doświadczeniach). Do fioletowej wody z odczynnikiem dodaję brightwell aquatics extrax phos. 4 godziny - brak zmian. Co do reszty wkładów to stosowałam je wcześniej i nie miałam takiego problemu. Do wody dodaję tylko microbacter. Mam natlenianie, może to ono podsysa żelazo? Wydaje mi się to jednak nieprawdopodobne. Może mam tak żarłoczne rośliny, ale boję się przenawozić.
Masz absolutną rację, bo właśnie przyszłam po skarmieniu ryb i rośliny rosną obłędnie, puszczają hurtem bąbelki z liści i produkują rekordowej długości korzonki Tylko po co są te testy, skoro nadają się na śmietnik? Pierwszy raz mam do czynienia z testami nie wiem więc które są ważne, a które nie. Bardzo mi zależy na ładnym akwarium. Dzięki za sugestię, po prostu zobaczę co się będzie działo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.