Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6632 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-06-07, 13:10
Poprę Marthineza - nie należy bezgranicznie wierzyć i realizować wszystkiego, co gdzieś ktoś napisał. To prawda, wiele ryb i roślin lubi lub woli miękką wodę o odczynie kwasowym. Ale tylko niewiele tego wymaga. A to olbrzymia różnica - tym 98% taka woda sprawi tylko przyjemność, pozostałe 2% bez niej nie przeżyje. Nie ma sensu, nie posiadając wyraźnej konieczności, grzebać w parametrach wody. Nie jest to może wiedza tajemna, ale:
- zmiana parametrów to zwykle koszty (np. zakupu RO), i to niemałe
- zmiana parametrów jest nieliniowa i silnie zależna jeden od drugiego
- zmiana parametrów wymaga wiedzy, treningu i jeszcze raz wiedzy i jeszcze raz treningu.
W efekcie bardzo często pierwsze próby kończą się niepowodzeniem albo i klęską - aż do wybicia obsady włącznie. Dlatego zwykle odradzam (szczególnie początkującym akwarystom) próby zmiany parametrów, jeżeli nie jest to koniecznie do czegoś potrzebne - do czegoś konkretnego, a nie informacji, że ta ryba lub roślina powinna mięć GH o jeden stopień mniejsze... Szczególnie, że dokładność testów nie jest też aż taka duża
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Ta książka ma 12 lat.
Fizjologia roślin wodnych/akwariowych to dosyć młoda dziedzina i wiele informacji sprzed kilku lat jest błędnych.
To tak jak z książkami do historii, czy fizyki w szkole. Ciągle powstają nowe wydania, bo stare stają się nieaktualne w dobie coraz to nowszych odkryć naukowych, czy historycznych.
Przykładem może być wspomniana Cabomba przy której pisze: "This plant seems to relish light above all else, as pH and hardness seem to play only a minimal role in its upkeep."
W wolnym tłumaczeniu dowiadujemy się, że pH oraz twardosci odgrywają minimalną rolę w wzroście tej rośliny.
Klara napisał/a:
Zestaw CO 2 posiadam.
Ok.
Dodając do tego co napisał maol.
Nie wyobrażam sobie zabawy z RO w takim litrażu. Dla mnie była katorga przy 240 litrach i membranie 125gpd. Jak doszła do tego kostka to w ogóle darowałem sobie zabawę z RO.
I co? Ano prawie nie zauważyłem różnicy w kondycji roślin.
_________________ Stosując się do zasad ortografii i interpunkcji wyrażasz szacunek wobec czytających Twoje posty
Nie udzielam porad na priv oraz mail! Masz problem? Pisz na forum
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6632 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-06-07, 14:08
A ja dodam, że wiele "popularnych" książek o akwarystyce to tłumaczenia zachodnich poradników typu "akwarium w weekend". Krzywdy niby nie zrobią, ale wiedza w nich ma raczej pomóc w prostym założeniu akwarium, niż prowadzić za rękę przez bardziej skomplikowane aspekty akwarystyki - to poradniki dla nastolatków, nie źródła wiedzy dla pół profesjonalistów. Bo, jak tu nie raz pisaliśmy - akwarystyka, szczególnie w podstawach jest prosta. Kilka głównych, żelaznych zasad rządzi w zasadzie wszystkim. Oczywiście - zmienia się technologia i rozwijają niektóre dziedziny wiedzy - ale podstawy są niezmienne od wielu dziesiątek lat, a zmiany dotyczą bardziej szczegółów technicznych lub spraw wysoce specjalistycznych niż prowadzenia małego, domowego akwarium. Bo i natura jest niezmienna - co oznacza że zawsze będzie potrzebny czas na dojrzewanie zbiornika czy odpowiednie światło - nie zmienią tego żadne cuda techniki czy chemii...
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 375l
Imię: Anna Pomogła: 5 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 178 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-06-07, 14:53
#marthinez, dziękuje za linki. Na polskich stronach zazwyczaj widnieją opisy przepisane z wikipedii. Co do książki, to bardzo poważnie traktuje ona sprawy ekologii, rozsądnej obsady i bardzo wnikliwie analizuje biotopy naturalne ryb. Co do informacji gatunkowych, to muszę się zgodzić - jest passe - po raz kolejny się przekonałam.
Maol, jakim pięknym językiem piszesz. Fajnie się czyta.
Wracając do tematu RO. Cena jest tylko jednym z elementów, które mnie zniechęciły do kupna.
Jeżeli zakładam akwarium, ma ono trochę ponad tydzień: żyją w nim małe rybki!, przeżyły przypadkowo znalezione malutkie krewetki, nie pojawiły się jeszcze glony, rośliny rosną i jedynym kłopotem jest pleśń na korzeniu, to czy muszę stawać na głowie i klaskać uszami, żeby było jeszcze lepiej?
Chyba nie.
Dlatego jedyne co narazie zrobię, to dołożę oświetlenie. Reszta niech się rozwija z pomocą nawozów i co2.
Bardzo dziękuje Wam za dyskusję, owocem której jest stówka w kieszeni.
_________________ "Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.