Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6632 Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-07-21, 14:20
W dobrych warunkach, tak. Z tym że pamiętaj, że do polski docierają juz dorosłe osobniki i może się zdarzyć, że nabędziesz, bez żadnej złej woli sprzedawcy, rybę która ma już "swoje lata".
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 200l, 25l
Imię: Ola Pomogła: 19 razy Dołączyła: 01 Mar 2008 Posty: 515 Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-07-21, 22:31
maol napisał/a:
W dobrych warunkach, tak. Z tym że pamiętaj, że do polski docierają juz dorosłe osobniki i może się zdarzyć, że nabędziesz, bez żadnej złej woli sprzedawcy, rybę która ma już "swoje lata".
A skąd one docierają?
Bo temat został chyba założyony o bojownikach, które są 'odmianą' hodowlaną, a nie o dzikich.
Chyba, że wszystkie są z odłowu, a kilku osobom udało się je cudem rozmnożyć
To było chyba małe przejęzyczeie, prawda maol?
Imię: Krzysztof
Dołączył: 20 Lip 2008 Posty: 5 Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-07-22, 07:28
Hurra !!! mój bojownik po trudnych dwóch dniach powrócił do sił i pięknie pływa razem z innymi rybkami w akwarium.Nawet Labeo już mu nie dokucza.Tylko szkoda , że nie ma ogona i płetwy dolnej .Ale odrośnie
Pozdrawiam
Ja w takim razie stanawiam sie teraz nad wiekiem mojego. Dostałem go jak był już dorosły, u poprzedniego właściciela był 3 miesiące, u mnie jest już 7 - czyli mogę załozyć, że pół swojego życia już przezył? Ostatnio jakoś wyblakł, płetwy mu zmarniały i stał się bardziej apatyczny. Nie zmieniałem diety, nie wpuszczałem nowych rybek, nie kupowałem roślin, nie zmieniły się parametry wody. (dieta to bojownikowe płatki, zwykłe płatki, żywy pokarm (zooplnakton jeśli dobrze pamiętam) co jakiś czas trochę serca wołowego z odrobiną czosnku). Inne rybki go nie męczą, nie ma rybiej ospy ani żadnych niepokojących objawów. Czy to po prostu proces starzenia się?
EDIT: Literówki
Ostatnio zmieniony przez roarrr 2008-07-25, 13:41, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6632 Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-07-23, 14:48
W obu sparwach sie odezwę:
- co do wieku - roarr, zupełnie mozliwe, że Twój bojownik jest juz "stary"
- co do hodowli bojców - tak jak napisał marthinez, 99% dostepnych w handlu egzemplarzy pochodzi z olbrzymich azjatyckich hodowli, gdzie ryby mnożą się niejako naturalnie (oczywiście z dodatkiem sztucznej selekcji ze wzgledu na np. rozmiar i kolory) i sa potem odławiane. Te ryby żyja w olbrzymich stawach hodowlanych, z bardzo mętna i żółtą wodą, dającą im prawie idealną imitację środowiska naturalnego. Do Polski przyjeżdżaja zapakowane w torebki foliowe, każdy osobno, po kilka - kilkanaście tysięcy sztuk miesięcznie. Potem ryby przechodzą aklimatyzację, kwarantanne i obowiązkowe leczenie - juz żyjac w osławionych "kubeczkach", a nastepnie trafiają do sklepów. Od zapakowania w torebkę w Tajlandii do półki w sklepie w Dziurze Mniejszej trwa to ok. 7 dni. I tak interes się kręci A co do rozmiaru - odławiane i sprzedawane są osobniki w rozmiarze jaki każdy z nas zna - czyli sztuki dorosłe.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 160 litrów i 54 lub 108 niedługo
Imię: Marta
Wiek: 22 Dołączyła: 21 Kwi 2008 Posty: 16 Skąd: Malbork
Wysłany: 2008-08-08, 19:41
od kilku tygodni mam bojka- pierwszą w życiu rybkę, mieszka w średniej wielkości akwarium, z roślinką i w ogóle ale w nasłonecznionym miejscu więc nie palę mu światła a na noc też nie tylko czasem gdy "pracuję" wieczorem przy kompie włączam sobie małą lampkę biurkową z żarówką dającą dużo ciepła.
i właśnie teraz zauważyłam że mój bojek kładzie się tuż pod powierzchnią wody, no tak w poprzek nie tak jak normalnie pływa i się wcale nie rusza ale jak puknę delikatnie w akwa to normalnie pływa. Czy coś z nim nie tak?? Czy on zdycha??
hodowca_rybek
Imię: BD Pomógł: 33 razy Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 487 Skąd: BD
Wysłany: 2008-08-08, 20:18
Mi się wydaje, że nic mu nie jest. Bojowniki takie już są. Mój potrafi cały dzień przesiedzieć w roślinach praktycznie się nie ruszając (z tym, że mój bojownik jest już stary). Ale jak był młody to wigorem też nie grzeszył, tzn. miał takie krótkie przebłyski (ścigał danio), a potem dłuuuugo siedział w roślinach, także myślę, że Twojemu bojownikowi nic nie dolega. Jak nie widzisz żadnych niepokojących zmian skórnych to jest ok. Pozatym długie, falujące płetwy wcale nie ułatwiają bojownikom pływania. Wręcz przeciwnie. Jest to dla nich bardzo męczące i może dlatego masze pupile są mało ruchliwe. Nie wiem... nie jestem bojownikiem
[ Dodano: 2008-08-08, 21:22 ]
Aha. Bojownik robi się również mało ruchliwy, kiedy mu zbyt zimno. Bojownik jest ciepłolubny i temp. co najmniej 25°C nie jest przesadą. Oprócz tego bojowniki lubią rośliny. Jak masz jedną to za mało. Bojowniki uwielbiają się przeciskać między roślinami. Jak nie masz światła, to zakup rośliny, które światła nie potrzebują (vallisneria, anubias, żabienica - echinodorus).
Pojemność:: 160 litrów i 54 lub 108 niedługo
Imię: Marta
Wiek: 22 Dołączyła: 21 Kwi 2008 Posty: 16 Skąd: Malbork
Wysłany: 2008-08-08, 20:31
dzięki bardzo wystraszyłam się bo takie zachowanie u Maxia zauważyłam dopiero dzisiaj. on też podobnie jak twój trochę popływa i długo odpoczywa. ale w takiej sytuacji o mały włos zawału nie dostałam bo myślałam że zdechł. ale może rzeczywiście lgnie do ciepła.. bo skórę ma taką jak zawsze. dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie =*
Jac0b
Pojemność:: 240 l i 45 l
Imię: Jakub Pomógł: 4 razy Dołączył: 04 Kwi 2008 Posty: 256 Skąd: Koszęcin
Wysłany: 2009-06-22, 11:27
Po raz kolejny odgrzewam temat ;]
Teraz mam pytanie takie… Mam pięknego bojownika, zwie się Dante ;] odmiana steel – blue. No i wszyscy mi mówią „Kuba kup mu panienki, niech ma też coś z życia” no to powiedziałem, że jak będą samice odmiany steel – blue to mu kupie.
Jak obiecałem tak zrobiłem, niedawno w najgorszym sklepie w Lublińcu (u Śmierdziela jak to z kumplem nazywamy) kupiłem ów samice (ostatnie dwie). Ździerca chciał 8 zł za jedną, no ale cóż.
Wpuściłem je do akwa i mój Dante zamiast się zainteresować „poflirtować” to zaczął je gonić. Najlepsze jest to, że jak go dzisiaj zobaczyłem to nie miał połowy płetwy (brzusznej?).
Słyszałem, że to samiec atakuje samiczki, ale żeby samiczki atakowały samca? Śmierdzi mi tu feminizmem.
Tak jest to możliwe samica też zaatakuje samca http://www.aqwanarium.eak...lobojownik.html tu masz na przykłądzie opisu mojego tarła bojownika ten piekny czerwony samiec po kolejnym spotkaniu z samica został przez nią pozbawiony dolnej płetwy po prostu mu ją odcięła
Generalnie hejka bo jestem nowy.
Osobiście uważam, że bojownik nie jest rybą aż tak agresywną jak się to mówi. Osobiście mam bojownika z hodowli czyli przez większą część pływał w kubku w sklepie.
Kiedy go nabyłem wpuściłem go do akwarium ogólnego z 5 neonkami, 2 mieczykami, glonojadem i platkami do zbiornika 50L.
Zaznaczam że wpuściłem wszystkie ryby razem. Początkowo bojownik się stroszył i gonił ryby ale żadnej nie zaatakował. obecnie po ok 2 miesiącach śmigają koło siebie w ogóle nie zwracając na siebie uwagi. Bojownik jeżeli jest sam nie atakuje innych ryb. Chyba że wpuścić mu samicę wtedy będzie o nią walczył.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.