Od kilkunastu tygodni mam spory korzonek który docelowo wyląduje w moim akwarium po restarcie. Korzeń jest z brzozy i to prawdziwy korzeń, nie konar. Drzewo było ścięte jakieś dwa lata temu ( tak przypuszczam ) i po wyrwaniu z ziemi leżało na słońcu przez wiele miesięcy. Obecnie korzeń przechodzi kolejny etap suszenia w piwnicy. Wedle zasad należy go okorować i poddać dalszej obróbce odkażania.
Wszystko by było proste, ale jest jeden problem, nawet spory. Jestem osobnikiem wybitnie leniwym i korowanie tego dziadostwa ( a wierzcie że to spory kawał korzenia ) rodzi we mnie poważne obawy względem mojego zaangażowania w długotrwały proces oczyszczania.
Zatem zacząłem knuć i tak powstał plan. Zamierzam potraktować drewno jedynie wywarem z solanki i ulokować korzeń w akwarium, bez korowania.
Pomijam kwestie trwałości drewna z brzozy, bo znając życie, to jak ta aranżacja przetrwa dwa lata to będzie sukces.
Wychodzi sprawa pleśni. Znam sprawę z własnego doświadczenie i wiem jakie to może być upierdliwe. Jestem jednak gotów do zaryzykowania. Proces dojrzewania zbiornika planuję na jakieś dwa miesiące. Prawdopodobnie będę wówczas trochę pracował z nawozami więc ryb nie będzie przez dłuższy okres.
I tu mam pytanie, a raczej chęć poznania Waszych opinii.
marti
Pojemność:: 65L / 12L
Imię: Marcin Pomógł: 19 razy Wiek: 31 Dołączył: 02 Lis 2008 Posty: 438 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-13, 18:31
z tym okorowaniem to wydaje mi się że chodzi o to aby spod kory usunąć szkodliwe zarazki i żyjątka a jak nie okorujesz go to jest jakaś tam szansa że jednak to wszystko co jest pod korą to przetrwa i wlezie do akwa. Kiedyś tam czytałem że można korzeń sparzyć wrzątkiem a później myjką ciśnieniową kora złazi ale jak to się ma w praktyce to nie wiem bo nigdy czegoś takiego nie robiłem
Pojemność:: 270, 43
Imię: Marcin Pomógł: 307 razy Wiek: 31 Dołączył: 26 Lut 2008 Posty: 4288 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-13, 18:38
Gnijąca pod wodą kora to organika.
Nadmiar organiki = glony na korzeniu (zwłaszcza krasnorosty). Z tym problemem walczy wielu akwarystów nie znając przyczyny.
Osobiście usunął bym korę, a korzeń spreparował jak trzeba.
Kto, jak kto, ale ty chyba wiesz, że pośpiech w tym hobby jest nie wskazany.
_________________ Stosując się do zasad ortografii i interpunkcji wyrażasz szacunek wobec czytających Twoje posty
Nie udzielam porad na priv oraz mail! Masz problem? Pisz na forum
pewnie zacznie gnić i odpadać a co za tym idzie pływać po całym zbiorniku
Nie przewiduję takiego scenariusza. Jeśli nawet zacznie odchodzić wierzchnia warstwa to będą to elementy które można usuwać na bieżąco z samego korzenia przy podmianach.
Planuję stadko brzanek sumatrzańskich i zobaczymy czy zaczną się brać za ewentualne glony.
marthinez napisał/a:
Właśnie zastanawiam się, czy po tak intensywnym piwnicznym przesuszeniu i ponownym namoczeniu w akwa, kora nie zejdzie samoczynnie po kilku dniach.
Korzeń jest naprawdę wyschnięty i mimo sporej wielkości jest lekki, więc uważam że woda już wyparowała i tylko będzie sprawa z utopieniem tego w wodzie.
Nawet jeśli zacznie się z niego sypać to częste podmiany i odmulanie na bieżąco usuną z dna resztki.
Tamcia
Imię: Ewelina Pomogła: 7 razy Wiek: 30 Dołączyła: 07 Mar 2008 Posty: 393 Skąd: woj,pomorskie
Wysłany: 2009-01-14, 11:39
Skoro to ma być eksperyment jak sam wspomniałeś,nie będzie w tym akwarium żadnych rybek to czemu nie...Kto nie ryzykuje ten nie ma Czas pokaże,co się stanie z tym "korzonkiem"
PS.Czy ja przypadkiem nie widziałam tego "korzonka"?
No to może odświeżę stary temat i napisze co z tego wyszło.
Korzenie po ponad roku w wodzie nie mają śladu gnicia. Kora jest tak samo mocna jak w dniu zalewania. Jedynie te najcieńsze odrostki poodpadały i zgniły gdzieś w podłożu.
Cytat:
Gnijąca pod wodą kora to organika.
Nadmiar organiki = glony na korzeniu (zwłaszcza krasnorosty). Z tym problemem walczy wielu akwarystów nie znając przyczyny.
I tu chylę czoła na jednym odstającym badylku są krasnorosty, trzy kępki, mają jakieś 5 miesięcy
No to żeby podsumować.
Korzeń brzozy i tu podkreślam ze to korzeń, nie gałęzie, można stosować w akwarium bez korowania. Ale trzeba pamiętać o kilku rzeczach.
Korzeń nie może być świeży!
Musi odparować z niego cała wilgoć! Najlepiej gdy nastąpi to w sposób naturalny.
Korzeń trzeba wypłukać i potraktować solą i szczotką z twardym włosiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.