Pojemność:: 112 l oraz oczko 1000 l
Imię: Kuba Pomógł: 1 raz Wiek: 23 Dołączył: 07 Wrz 2007 Posty: 355 Skąd: Tychy
Wysłany: 2008-07-25, 22:20 Korzen nie chce tonac
Kupilem dosc duzy korzen do mojej 112 wsadzam dzisiaj go do wody po wygrzaniu w gorace jwodzie i oczyszczeniu i probloem korzen wyplywa na powierzchnie co z takim fantem zorbic ? wygotowac ? tylko w czym w zadnym z domowych garnkow sie nie miesci
jest preparowany itp itd ... teraz lezy w duzej misce zalanej woda przywiazalem go do kamienia no i siedzi na dnie w przyszlym tygodniu bede mial rosliniki chcialem obsadzac no i co teraz zrobic
Pojemność:: 112 l oraz oczko 1000 l
Imię: Kuba Pomógł: 1 raz Wiek: 23 Dołączył: 07 Wrz 2007 Posty: 355 Skąd: Tychy
Wysłany: 2008-07-26, 13:29
ehhh czyli moze to trwac nawet wieki ?
_________________ 4 x 18 W + Co2
hodowca_rybek
Imię: BD Pomógł: 33 razy Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 487 Skąd: BD
Wysłany: 2008-07-26, 13:51
Doszczętnie wysuszony korzonek zaczął mi tonąć po około pół roku (może dłużej). Wygrzanie w gorącej wodzie nic nie daje. Też tak próbowałem kiedy miałem zbyt duży korzeń. Musisz go koniecznie długo wygotować w nasyconym roztworze soli kuchennej. Może być też sól akwarystyczna, wtedy nie musisz go dokładnie płukać. Po wygotowaniu w soli kuchennej dobrze jest wypłukać dokładnie. Jeśli Twój korzeń nie mieści się w żadnym z dostępnych garnków, to weź największy i gotuj połowę korzenia, a później drugą połowę. Ile czasu? Im dłużej tym lepiej. Minimum jedną połowę przez jedną godzinę. Możesz też zaopatrzyć się/znaleźć stare, stalowe wiadro i w nim ugotować korzeń. Wiem, że brzmi to trochę śmiesznie, ale trzeba kombinować, a jak wiadomo Polak potrafi. Ważne, abyś wypłukał korzeń z soli kuchennej.
Po wygotowaniu i wypłukaniu swój korzeń przymocowałem do kamienia, żeby nie wypływał. Ale to był mały korzonek. W przypadku dużego korzenia lub takiego, którego kształt uniemożliwia przywiązanie do kamienia możesz zrobić tak. Kupić silikon akwarystyczny i przykleić dolną część korzenia do płytki z nietoksycznego tworzywa sztucznego. Płytkę przysypujesz grubą warstwą żwiru i korzeń powinien się trzymać. Niestety sam tego nie sprawdzałem i nie wiem na ile jest to skuteczne, ale zawsze można spróbować. Pamiętaj jednak, że płytka z torzywa musi mieć na tyle dużą powierzchnię, aby można było przysypać ją dużą ilością żwiru, bo im korzeń większy, tym większą ma wyporność.
wczoraj poszłam do sklepu zoologicznego i zdziwił mnie mały korzeń który tonął więc zapytałam panią czemu taonie bo przecież jest taki mały a ona powiedziała że jeśli korzeń przez cały czas (od znalezienia czy wykopania nie wiem skąd je mają ) leżał wodzie to nawet mały patyczek zatonie bo jest nasączony i mówiła że nawet jak przywożą te korzenie to w wodzie a jeżeli korzeń jest suchy to musi bardzo długo leżeć
Pojemność:: 200l, 25l
Imię: Ola Pomogła: 19 razy Dołączyła: 01 Mar 2008 Posty: 515 Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-08-14, 16:28
Ja miałam podobny problem z wielkim korzeniem do 25l (jest naprawdę duży). Jest to korzeń mahoniu (przynajmniej tak pisało jak kupowałam xD). Wzięłam ogromny garnek, w którym gotuje się konfitury, korzeń zalałam wodą (cały się nie zmieścił), kiedy woda zaczęła wrzeć, zmniejszyłam na dwa i pół i 'gotowałam' jedną stronę przez ok 10 minut, potem przewróciłam korzeń na drugą stronę i gotowałam kolejne 10 min. Korzeń od razu poszedł na dno, zarówno w dużym akwa (200l) jak i w tarliskowym (25l). Więc chyba najlepszy sposób to poprostu zaopatrzyć się w ogromny garnek i gotować ;P
Pojemność:: 270, 43
Imię: Marcin Pomógł: 307 razy Wiek: 31 Dołączył: 26 Lut 2008 Posty: 4286 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-08-14, 18:41
Ja na szczęście nie miałem takiego problemu z koprzeniami.
Obecny, który posiadam ma około 60 cm długości i 25 wysokości, wiec wygotowanie go nie wchodziło w grę.
Kupiłem go w Berlinie w jednym z większych sklepów.
Maja tam świetne sposoby sprzedaży.
Przy kasie sprzedawca podaje Ci katalog z korzeniami, ty wybierasz, on idzie i przynosi go z wielkiej kadzi wypełnionej wodą, w której oczekuje na klienta.
Dostajemy korzeń, spreparowany, odkażony, namoczony.
Szkoda, że u nas nigdzie tak nie ma. Przynajmniej z tego co mi wiadomo.
Cóż, w kwestii akwarystyki jesteśmy niestety daleko za Niemcami.
_________________ Stosując się do zasad ortografii i interpunkcji wyrażasz szacunek wobec czytających Twoje posty
Nie udzielam porad na priv oraz mail! Masz problem? Pisz na forum
Mozesz wlozyc korzen do jakiegos naczynia i przycisniac kamyeniem,odczekac tydzien czasu i zobaczyc czy zatonie.Jesli jest to galaz to raczej nie zatonie.Mozesz przywiazac kamien do korzenia i wlozyc do awkarium
Przyssawki to nawet dobra myśl, tylko musiałyby być spore i co najmniej 4. Kamień odpada bo się nie zmieści, korzeń i tak prawie sięga tafli wody w akwa. W każdym razie już nieźle namókł i prawie tonie (wypływa tylko "szczyt" korzenia a nie jak wcześniej ponad połowa) więc poczekam parę dni aż zatonie całkiem. I tak dopiero w środę będę miał podłoże (czarny bazalt).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.