Pojemność:: 450 l
Imię: Kinga Pomogła: 19 razy Wiek: 28 Dołączyła: 15 Cze 2010 Posty: 638 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-06-22, 07:12 Kwarantanna krewetek
Jak w temacie, czyli - czy krewetki poddaje się kwarantannie? Znając moje szczęście, na pewno coś przywlokę z zakupionymi i zastanawiam się czy choroby krewetkowe mogą się przenieść na ryby? Oczywiście pewnie jakieś tam pleśniawki i tym podobne tak, ale one są raczej widoczne. Chodzi mi o takie, które są trudne do zauważenia przy zakupie - głównie początkowa faza wirusowych i bakteryjnych.
Pojemność:: 450 l
Imię: Kinga Pomogła: 19 razy Wiek: 28 Dołączyła: 15 Cze 2010 Posty: 638 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-06-22, 09:04
A taką miałam nadzieję na inną odpowiedź No trudno, trzeba będzie cierpliwości... Jeszcze ta kwarantanna musi wyzdrowieć, to przyjdzie kolejna. Pomijając, że cierpię już z powodu nie poddania roślin kwarantannie. Rada ogólna: sklep przy zakupie ryb i roślin to ostateczność.
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-06-22, 09:11
Lermi napisał/a:
(...) Rada ogólna: sklep przy zakupie ryb i roślin to ostateczność.
...a tu się nie zgodzę. Sklep to dokładnie takie samo miejsce na zakupy jak każde inne. Szczególnie, że to nie jest tak, że z akwarium sklepowego przenosimy jakieś szczególnie groźne choroby czy stworzenia, których w naszym akwarium nie żyją. Ona żyją w każdym zbiorniku, czy tego chcemy czy nie - a krytyczny jest sam fakt... transportu ryb. To dla nich olbrzymi stres, a co za tym idzie - olbrzymi spadek odporności. I wtedy pojawiają się choroby "przywleczone" ze sklepu. Tak samo może być - i często bywa - z rybami i roślinami bezpośrednio od hodowców. Co na to można poradzić - ano właśnie kwarantannę! Tam trafiają wszyscy nowi mieszkańcy naszego pięknego zbiornika - i tam spędzają pierwsze kilka/kilkanaście dni. I jeżeli jesteśmy pewni, że są zdrowi, nie przywlekli żadnej pl,agi czy inwazji ślimaków, wprowadzamy ich do akwarium ogólnego. To w zasadzie jedyna i jednocześnie w 100% pewna metoda.
Oczywiście - jest też druga strona medalu. Kupując ryby w sklepie należy zwrócić uwagę na:
- porządek w akwariach
- brak chorych ryb a tym bardziej martwych ryb w zbiornikach
- brak "profilaktycznego" traktowania zbiorników lekami/odkażaczami/czymkolwiek innych
- prawidłowe zachowanie zwierząt (np. przyjmowanie pokarmu czy "normalny" sposób pływania)
Jeżeli coś z tych spraw jest nie tak, zdecydowanie odpuśćmy sobie taki zakup. Bo to może być zupełnie nam niepotrzebne źródło problemów. A już na pewno nigdy nie posuwajmy się do akcji typu "taka piękna ale chora rybka - URATUJĘ JĄ"! Zwykle nie tylko nie uratujemy (i stracimy kasę) ale jeszcze z powodzeniem (nie stosując kwarantanny) wytrujemy część (albo i całą) naszej obsady...
Ale... nie oznacza to że sklepy zoologiczne są z założenia złe. Jest wiele sklepów, które można z czystym sercem polecić, ba - nawet wskazać jako pewne i sprawdzone miejsce, gdzie nic złego się zdarzyć nie powinno.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 450 l
Imię: Kinga Pomogła: 19 razy Wiek: 28 Dołączyła: 15 Cze 2010 Posty: 638 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-06-22, 09:20
Czyli nie ma na to sposobu, to bardzo niedobrze.. Widocznie mam wrażliwe rybki po prostu. Korciło mnie z tymi krewetkami, bo mi glony nitkowate urosły w ogólnym zbiorniku i nie za bardzo mam na nie pomysł. Stosunek rybki:rośliny 0:całe mnóstwo. Skracam czas oświetlenia z 10 dziennie, ale obawiam się, że to może być mało skuteczne.
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-06-22, 09:38
Lermi, spokojnie - masz duży i świeży zbiornik. A takie stabilizują się znacznie dłużej niż przeciętne ~100l akwarium. A co za tym idzie, najlepszym pomysłem jest zapewnienie w tej chwili optymalnych i stabilnych warunków. Wszelkie manewry typu "gwałtowna walka z glonami" tylko pogorszą sytuacje - jeżeli masz dobrze wystartowany zbiornik, odpowiednia ilość roślin, właściwe nawożenie i oświetlenie - po prostu poczekaj. Akwarium zaraz zacznie "pracować z pełną mocą" - i wtedy glony same znikną.
Wbrew pozorom, akwarystyka to głównie sztuka cierpliwości - te najpiękniejsze akwaria należą do osób, które się nie spieszą. Piszą - niech dojrzewa 2 tygodnie - poczekajmy trzy. Piszą - obserwuj rybę 3 dni - poobserwujmy tydzień. Wpuszczaj ryby metoda kropelkowa przez pół godziny - rób to półtorej... Ryba jest chora - zamiast sypać jakikolwiek lek na oko, poobserwuj dzień czy dwa i lecz to, na co jest naprawdę chora... Pojawiają się glony - zamiast na szybko zacząć grzebać przy świetle i nawożeniu zróbmy przez 2-3 dni testy, tak aby znaleźć ich przyczynę. Nigdy takim działaniem nie zaszkodzisz - a wręcz przeciwnie, w akwarystyce bardzo pomożesz. Bo najlepsze akwaria to takie, do których prawie się nie dotykamy. I trzy razy myślimy, zanim zrobimy coś nowego.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: 450 l
Imię: Kinga Pomogła: 19 razy Wiek: 28 Dołączyła: 15 Cze 2010 Posty: 638 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-06-22, 19:21
No dobrze, to czekam. Dzisiaj odlałam trochę wody z ogólnego i podmieszałam z kwarantanną, to się neonki tak rzuciły na wypławka, że chwila i nie było ani jednego! A glony jakoś przeżyję. Masz rację, najgorzej przekombinować. A oświetlenia nie skracam, bo mi roślinki ślicznie zarastają taflę, więc samo się ograniczy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.