No i pojawił się "problem", którego nie miałem od dawien dawna. Wpuściłem kilka świderków, żeby się rozmnożyły i przekopywały dno, likwidując strefy beztlenowe. Tymczasem...świderków nadal jest tyle samo, za to pojawiły się zatoczki, czy jak tam sie to mówi...okrągłe muszle, zupełnie inne niż u świderków. Pytanie...
1.:Co mam zrobić?. Czy muszę je niszczyć?.
2.:Czy te całe zatoczki niszczą rośliny?.
3.:Jeśli niszczą, to czy do akwarium 112 litrowego w którym póki co jest parka barwniaków i neonki, mogę dokupić jakieś bocje?. Jeśli tak, to jakie i w jakiej ilości?. Karłowate, może siatkowane, może kubotai, a może pręgowane?. Zakładam że będą dotąd, aż pozbędą się wszystkich ślimaków, chyba że mogą zostać.
(Ps.: Mam nadzieję że świderki się uchowają).
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-07-14, 12:12
Kubotai mogą spokojnie zamieszkać w Twoim akwarium. I poradzą sobie ze ślimakami błyskawicznie. Jeżeli masz ich w tej chwili niewiele, spróbuj wyłowić ręcznie ile się da, możesz też nałapać je na świeże mięsko przez noc.
Zatoczki roślin nie zniszczą, ale wkrótce będą ich tysiące
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Zgadzam się z przedmówcą.
Kupowałeś może niedawno roślinki? Mogłeś przynieść na nich ślimaki lub ikrę...
Przed włożeniem roślinek do akwa dobrze jest dokładnie wypłukać roślinki by pozbyć się niechcianych gości
W takim razie postaram się ich pozbyć ręcznie, wypłuczę też rośliny. Jeśli nie pomoże, ile sztuk kupić kubotai?. I co ze świderkami...?. Ich akurat nie chcę się pozbyć. Może jest szansa, żeby świderków kubotai nie tknęły?.
W sumie bocje też w jakiś tam sposób przekopują podłoże. Nie aż tak jak świderki, ale zawsze coś. Najwyżej raz na tydzień sam pogrzebie ręką w podłożu. Rozumiem że kubotai nie zjedzą mi roślin?.
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-07-14, 14:21
Bocje załatwią wszystkie ślimaki w akwarium. A przekopywanie podłoża nie jest najmniejszym problemem. Powiedzcie mi, tzw. początkujący dlaczego zawsze najbardziej istotne wydaja się Wam sprawy najmniej problematyczne? Strefy beztlenowe i cyjanobakterie bywają problemem, ale mogę Was zapewnić, że w celu im zapobieżenia, starczy raz na 2-3 miesiące dźgnąć podłoże w parunastu miejscach patykiem. A jak tego nie zrobicie, to opowieści o chmurach toksycznych gazów są naprawdę wyjątkowo przesadzone.
I jeszcze do wracającego "co ryba" tematu "a nie zjedzą roślin?" Ryby roślin nie jedzą jeżeli nie muszą. Zaspokajając ich potrzeby pokarmowe można być pewnym, że rośliny nie będą ich interesować. A bocje od roślin to wogóle wolą mięsko
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6629 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-07-16, 13:22
Pytanie brzmi - czy słyszałeś na jakiej zasadzie zapobiegają? Czy wiesz w ogóle skąd się strefy beztlenowe biorą, jak "działają" i dlaczego korzenie roślin im w tym przeszkadzają? Zapewniam Cię, nie ma to najmniejszego związku z rzekomym wydzielaniem tlenu przez korzenie.
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.