Szliśmy właśnie w stronę dawnych domów, obok nich stał średnio wielki most.
Mieliśmy już skakać do wody kiedy jeden z naszych kolegów zawołał "Chodźcię tu szybko!"
Spojrzeliśmy na niego z powagą i podbiegliśmy.
"Spójrzcie" Koledzy bali się trochę tego co ujrzą ale kiedy już zobaczyliy ,że jest to kilka ślicznych błyszcząco kolorowych rybek... Uśmiechneli się do Siebie nawzajem i przyglądaliśmy się im chyba jakieś 10 minut, gapili byśmy się dłużej gdyby nie to ,że nasz szef zadzwonił do Arka i zapytał się jak idzie. Arek niewiedząc co powiedzieć szybko zmyślił ,że mają przerwe akurat i zaraz znowu wskakują. No teraz to było się trzeba raczej brać do pracy bo źle z nami by było.
Ale jednak kiedy wskoczyliśmy do wody z wielkim pluskiem ryby nie uciekły, a przypłyneły do nas. Spojrzeliśmy na nie jak na zbawienie i szybko obróciliśmy się w ich stronę.
Rybki tak jak by "chciały" abyśmy za nimi popłyneli. Stwierdziliśmy ,że płyneły w stronę w którą mieliśmy i tak płynąć a więc niezaszkodzi trochę pofantazjować.
Płyneliśmy około 20 minut prawie przed siebie. W końcu dotarliśmy. Rybka zaczeła przemawiać... Powiedziała do Arka, aby przekazał kolegą ,żeby płyneli za nią.
Płyneliśmy takim jakby "tunelem" przez całe 40 minut! W końcu dotarliśmy, rybka powiedziała ,żebyśmy wszyscy przygotowali się na szok.
Zaprowadziła nas kawałek dalej i za wielką skałą widniała piękna rafa koralowa.
Przez chwile wszystcy niewiedzieliśmy co powiedzieć, a rybka przebudziła nas w końcu z tego pięknego niczym snu.
Powiedziała ,że ta rafa ma ulec zniszczeniu po przez wielkiego Rekina Ludojada!
Wszystcy zrobiliśmy wielkie oczy, a Arek odpowiedział rybce ,że niepozwolimy na to, aby rekin zniszczył tak piękną rafę! Nasz kolega powiedział rybce ,aby zaprowadziła ich do tego ludojada.
Po kilku minutach drogi rybka wskazała na wielką jaskinie rekina.
Niczego się niebojąc chłopacy podpłyneli do jaskini a kiedy zobaczyli rekina większego od nich wszystkich razem o 4 razy zwątpili trochę, ale nie uciekli.
Postanowili pomyśleć póki rekin ich nie zje, i wymyślili ,że niebędą go wyganiać ani nic w tym stylu a postanowili zastosować metode taką samą jaki rycerz który wywalił Smoka Wawelskiego lecz trochę zmienioną, na "rybe".
Postanowili z nim pogadać.Zaszedł ciekawy dialog po którym rekin postanowił się wynieść do innego morza.
Rybka bardzo ale to bardzo dziękowała chłopcom a szczególnie Arkowi za to ,że wybawił ją przed atakiem Ludojada.
Obiecała ,że kiedy kolwiek się spotkają zawsze będą mile przyjmowani.
KONIEC
Prosze o wyrozumienie poddczas oceniania, ponieważ mam dopiero 11 lat.
_________________ Dlaczemu ryby pływajom?
Ostatnio zmieniony przez Kamilz 2008-01-29, 09:46, w całości zmieniany 2 razy
No Kamil. Rozkręcaj ten dział bo tu często zastój :mrgreen:
Może kiedyś sam coś napisze i dam do oceny :-P
Napisz jeszcze jak rozpoczęła się twoja przygoda z akwarystyką.
Czekam na kolejny artykuł. :mrgreen:
sory za odkurzanie tematow ale chce tylko cos zauwazyc:
Do polowy pisales opowiadanie w 1 os. l. poj. a potem zmieniles na 3 os. l. poj. xD ale niezle nawet ;p a nawet fajne xD hehe
_________________ Pozdro :-D
Maciek
Bania104
Pojemność:: 112L (oraz oczko 5000l)
Imię: Karol Pomógł: 1 raz Wiek: 21 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 11 Skąd: Koronowo
Wysłany: 2008-07-02, 22:29
No kuzyn ! Szalejesz ;p
_________________ 3 Najpopularniejsze Słowa Na Świecie :
"MADE IN CHINA"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.