Nie licytujcie się ile te biedne rybki przeżyją bo mniej inteligentni uznaja że to niezła zabawa i bedą kupowac rybki aby sprawdzić jakie ekstremalne warunki przeżyją
_________________ Justyna
szalinski_2005
Pojemność:: 60 :(
Imię: Piotr Pomógł: 31 razy Wiek: 35 Dołączył: 06 Cze 2007 Posty: 733 Skąd: gorlice
Wysłany: 2008-04-28, 14:07
jaco napisał/a:
pokazywałem i nic on się upiera i koniec
ja też paru osobom (najczęściej klientom ) pokazywałem forum takim co mają właśnie np 5 skalarów w 60 l
i co się dowiadywałem później że oni mają tak od lat i jest ok więc po co to zmieniać bo jakby chcieli mieć te 5 skalarów to potrzebowali by jakiś 200l akw.(wg. forum) a na to trzeba mieć miejsce i czas a w tych 60 sobie żyją i nic im nie jest a skoro tak jest to po co większe
no niestety prawda jest taka że większość rybek akwariowych jest męczona
Imię: Marcin
Nazwisko: Olszewski Pomógł: 404 razy Wiek: 37 Dołączył: 25 Maj 2007 Posty: 6632 Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-04-30, 12:03
Pp prostu powiedz koledze, że nie będziesz z nim ani dyskutował, ani wogóle rozmawiał o akwarystyce i jego problemach z rybami dopóki nie zmieni swojego podejścia do tematu. Mozesz go również spróbowac ponownie skierowac na forum...
_________________ Zawsze chętnie pomogę... na forum. Załóż nowy wątek!
Pojemność:: średnia
Imię: Bohdan
Nazwisko: Jazda Polska PL Pomógł: 54 razy Wiek: 40 Dołączył: 21 Maj 2008 Posty: 983 Skąd: z PIS-uuu
Wysłany: 2008-05-26, 15:16
A w moim przypadku było tak:
Kupująć 54 L akwa jako prezent dla synka od poczatku wziołem całą odpowiedzialnośc za jego prowadzenie na siebie.
Wcześniej nie miałem akwa, ba... wogóle mnie ten temat nie pociągal pomimo ze wielokrotnie sie z nim spotykałema aktualnie po zakupie i zaopiekowniu się własnym tworzeniem podwodnego świata ześwirowałem w tym temacie...
Od samego początku (zeby nie popełnić błędu) pytałem się sprzedawców jakie dobrać osprzętowanie i oczywiscie jakie rybki w jakim skłądzie żeby wszystko było oki.
Sprzedawcy byli moimi wyroczniami + JEDEN ZNAJOMY CO MA AKWA 120l JUŻ PARĘ Lat.
(Nie wpadłem na pomysł odszukania w necie forum akwarystycznych)
Skutkiem tych konsultacji, rad i zapewnień był zakup 2 szt gurami Mozajkowych (bardzo mi się podobały a w.wym. osoby taki zakup poparły).
Po 2 dniach od ich zakupienia zarejestrowałem się na tym forum i.......
Wybuchła afera, krótko mówiąc zostałem zbesztany przez forumowiczów za taki zakup !!
Zrobiło mi się przykro ponieważ poczułem się obwiniany za taki wybór a przecież moje intencje były zupełnie inne. Nie chciałem męczyć ryb a kupując je nie miałem pojącia ze Gurami nie nadaję się do takiego akwa.
Także różnie to bywa z tymi zakupami...
Czasem poprostu mozesz mieć pecha i pomimo dobrych intencji popełnisz błąd, ponieważ znajdziesz się w tow nieodpowiednich osób.
Tym bardziej ze jak ci się coś podoba (a gurami mnie zauraczyły) to jeżeli słyszysz "możesz je kupić, będzie oki" to już się długo nie zastanawiasz tylko kupujesz.
Finał sprawy jest taki ze z bólem serca dałem na Targowisku anons o oddaniu Gurami w dobre ręce... ale serce i tak się kraje!
Docelowy sk lad akwa planuje nast:
5 szt kiris Panda (już kupiłem)
2 szt tęczanka neonowa (już kupione)
2 szt krewetki amano (w planach zwiększenie ich ilości)
W najbliższych dniach planuje zakupić:
5 szt otoski
6 lub 8szt neonek czerwony
1+2 prętnik karłowaty
P.S.
W sprawie sprzedawców to uważam że mimo wszystko jeżeli mają do czynienia z klientem (tym bardziej nieletnim), które chce o mu sie podoba to bezwzglednie powinni powiedziec "A ja synku tej rybki ci nie mogę sprzedac do Twojego akwa tylko polecam inną!
Pojemność:: 120 L
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 40 Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-05-27, 17:46
Dość ciekawy temat a i pomysły ciekawe.
W temacie kart - wg mnie biurokracja niczego nie rozwiązuje i nie jest prawdą że wiedzy się nie zapomina :
Przykład mam kartę wędkarską od 1998 r i przyznam że nie pamiętam większości z tego czego musiałem się nauczyć do zdania egzaminu. Na usprawiedliwienie powiem że ograniczam się do połowu ryb od lat w zasadzie tych samych więc nie ma problemu z tym kiedy można wypłynąć łódką na jezioro Ale jak kolega złowił jazia to przyznam pojęcia zielonego nie miałem jaki ma wymiar ochronny.
W kwestii sprzedawców - ktoś słusznie zauważył nie są od edukowania, dochodzę też do wniosku że jak każdy normalny człowiek wyczuwają typ konsumenta - tego co uznaje uwagi (można to jak sądzę wyczuć już po krótkiej wymianie zdań) oraz tego dla którego sprzedawaca jest jedynie tym co odławia o co poproszę.
Nie wiem na ile jest to sensowna uwaga ale:
Najprostszym rozwiązaniem wg mnie szczególnie w sytuacji gdy zakupy dokonywane są pod okiem rodzica (przykład) zamieszczenie informacji na akwarium.
Przykład Neon inessa - cena 6 zł , ryba stadna, minimalny litraż 30 L
Niewielki wkład ze strony sprzedawców a istotna uwaga rzucająca się w oczy podczas rozważania zakupu na podstawie jaka ładna rybka.
Nie wiem na ile jest to sensowna uwaga ale:
Najprostszym rozwiązaniem wg mnie szczególnie w sytuacji gdy zakupy dokonywane są pod okiem rodzica (przykład) zamieszczenie informacji na akwarium.
Przykład Neon inessa - cena 6 zł , ryba stadna, minimalny litraż 30 L
Obsługuję kilka sklepów akwarystycznych znam się dobrze z ich właścicielami w swoich okolicach myślisz że któryś z nich tak sobie strzeli w kolano lub w jakikolwiek inny sposób ? Dla nich to jest zysk i tylko to się liczy , jeden tylko sklep znam gdzie w miarę konkretnie podejdą do sprawy i coś więcej doradzą jak również odmówią sprzedaży (widziałem to kilkukrotnie - choroba ryb , kwarantanna czy nawet nie sprzedadzą gupika wiedząc że gość ma pyszczaki w akwarium ) a z przypadków extrem wchodzi kiedyś klientka z samica mieczyka w woreczku do sklepu i chce samca dla tego "bojownika" żeby mieć parkę .
U mnie w tym "dobrym" sklepie neon kosztuje 2-3 zł
Pojemność:: 120 L
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 40 Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-05-27, 18:04
Traktuję ten temat jako luźne dywagacje - skoro była mowa o kartach to bardziej realnym pomysłem jest zamieszczenie flamastrem dodatkowej informacji.
A co do strzelania sobie w kolano to prawda raczej nikt się na to nie zdecyduje sklep zoologiczny jakkolwiek by na to nie patrzeć pomimo pewnej specyfiki jest miejscem gdzie najważniejsze jest to by był rentowny.
Ale przyznam że pomysł z dodatkowymi informacjami obok ceny za sztukę z punktu widzenie konsumenta a nie sprzedawcy wydaje mi się ciekawy, stąd go zamieściłem.
Zakładając czysto hipotetycznie że pracuję w sklepie zoologicznym - jestem pracownikiem i od poniedziałku do piątku wyrabiam po 8 h dziennie to by mi się nie chciało każdemu klientowi tłumaczyć wszystkiego a z pewnością jeśli już bym tak postępował to zapewne wkrótce po ostudzeniu zapału podawałbym o co proszą bez zadawania pytań.
Pojemność:: 80l - w trakcie rozwoju
Imię: Piotr Pomógł: 123 razy Wiek: 24 Dołączył: 27 Cze 2007 Posty: 2072 Skąd: Rciąż/Wawa
Wysłany: 2009-05-28, 07:15
Myślę, że faktycznie podstawowe informacje by się przydały. To bardzo niegłupi pomysł. Po pierwsze klient ma prawo do pełnej i rzetelnej informacji o produkcie. Sam chętnie bym skorzystał z takich opisów, bo nie znam wszystkich rybek i czasem jakieś nowe gatunki są dla mnie czarną magią, a nie chce mi się jechać raz do sklepu, zobaczyć co akurat mają, wracać do domu i spojrzeć w necie co to za rybka i jakie ma wymagania, i jeszcze raz jechać, żeby kupić, a sprzedawcy nie pytam, bo często może wprowadzić w błąd. Był by to dobry sposób na edukację konsumentów. I nie jest to takie całkiem strzelanie sobie w kolano moim zdaniem. Po pierwsze, o ile się nie mylę akwarium nie jest tańsze, a często nawet droższe od kuli. Nie sprzedając więc kuli a małe akwarium - sklep zarabia. Po drugie do kul ludzie często nawet filtrów nie kupują - bo nawet niema ich jak zamontować. A każdy sprzedany filtr to kolejna kasa. Poza tym, ile osób zraziło się do akwarystyki właśnie dlatego, że na początku źle im doradzono, włożyli do kuli albo do 20l akwarium mnóstwo niepasujących ryb, po czym wszystkie padły. Taka osoba łatwo może rzucić wszystko w kąt, niema pojęcia dlaczego stało się tak a nie inaczej i czuje się oszukana. Taka osoba nie przyjdzie już więcej do sklepu, nawet po pokarm, bo niema czego karmić... Z drugiej strony zobaczcie ile my potrafimy wydać na akwa? Dlatego że nam się jakoś udał, dlatego że mamy informacje co jest niezbędne, a co fajnie by było mieć... Osoba hodująca bojownika w kuli zostawi co najwyżej co jakiś czas 6 pln za nowego bojownika w miejsce padłego i ewentualnie coś za pokarm. Osoba, która dzięki informacjom działa w akwarystyce wyda kilkaset złoty na sam zestaw CO2. A na czym sklep zarobi więcej? Ponadto, jeśli na początku w sklepie wam na ściemniają, dadzą badziewiasty sprzęt i byle jaką obsadę, a potem wejdziecie na forum i dowiecie się, że zrobili was w konia, to często już tam nie pójdziecie, albo tylko po to co konieczne. Owszem wydacie pieniądze na filtry, nawozy itp. ale już nie w tym sklepie, więc gdzie tu zarobek? A jeśli od razu pan wam powie, że najlepszy filtr to filtr kubełkowy, ale jeśli nie masz kasy no to poleci ci najlepszy za twoje pieniądze, ale powtórzy, ze jak zarobicie to kupcie jednak kubełek, po czym poczytacie, że miał rację, każdy wam będzie mówił, że ma kubełek i to faktycznie dobre rozwiązanie, to pomyślicie, że sklep nie chciał wciągnąć od was kasy wciskając najdroższy sprzęt tylko chciał dla was dobrze, po czym zbierzecie kasę i pójdziecie do tego sklepu kupić filtr, i może przy okazji zapytacie co jeszcze warto by mieć, bo czujecie pewne zaufanie do sprzedawcy. Więc na czym tak naprawdę sklep może więcej zarobić? Ja również zgadzam się co do tego, że każdy zoolog to przedsięwzięcie komercyjne służące zbijaniu kasy. Ale trzeba mieć odpowiednie podejście do biznesu, bo faktycznie więcej zarabia ten kto ma dobry stosunek do klienta, ma pełną obsługę, sensowne cen itp. Co z tego jak na każdej rybie można nałożyć marże i 500%, ale jak konkurencja będzie na tych rybkach zarabiać mniej, to w rzeczywistości zarobi więcej, bo każdy pójdzie tam kupić, i tak dalej... W dzisiejszych czasach to konsument kształtuje rynek, ale konsument mądry chce informacji i nielubi być robiony w konia.
I tym przydługim akcentem kończę swoją chaotyczną i utopijną wypowiedź.
_________________ Życie ma cierpki smak, ale ja lubię wytrawne drinki...
Pojemność:: 54 + 240
Imię: Piotr Pomógł: 214 razy Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 3412 Skąd: Mielec
Wysłany: 2009-05-28, 07:47
Morter napisał/a:
Po pierwsze klient ma prawo do pełnej i rzetelnej informacji o produkcie.
oczywiście ma prawo... ale sprzedawca nie ma obowiązku o tym gadać...
czyli jak zapytasz to masz dostać rzetelna odpowiedź zgodną z prawdą, ale jak nie zapytasz to sprzedawca nie ma obowiązku wyprowadzać cię z błędu, do tego dochodzi fakt że niektóre prawa w akwarystyce są niepisane i następuje dowolna interpretacja...
Pojemność:: 80l - w trakcie rozwoju
Imię: Piotr Pomógł: 123 razy Wiek: 24 Dołączył: 27 Cze 2007 Posty: 2072 Skąd: Rciąż/Wawa
Wysłany: 2009-05-28, 14:18
dzidek1983 napisał/a:
oczywiście ma prawo... ale sprzedawca nie ma obowiązku o tym gadać...
czyli jak zapytasz to masz dostać rzetelna odpowiedź zgodną z prawdą, ale jak nie zapytasz to sprzedawca nie ma obowiązku wyprowadzać cię z błędu, do tego dochodzi fakt że niektóre prawa w akwarystyce są niepisane i następuje dowolna interpretacja...
zgadza się, dlatego pisałem, że moja wypowiedź jest utopijna...No i fakt, że aby coś takiego dało się przeprowadzić, to albo w zoologach musiały by pracować osoby, które mogłyby ustalić np jaki litraż dla danej rybki, albo musiało by to być ustalone z góry (np jakiś katalog czy cuś który każdy zoolog musiałby mieć i wg niego dawać opisy, a tu już się zaczyna biurokracja itp. bo kto by miał ustalać te zasady, według której "szkoły")
_________________ Życie ma cierpki smak, ale ja lubię wytrawne drinki...
Pojemność:: 54 + 240
Imię: Piotr Pomógł: 214 razy Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 3412 Skąd: Mielec
Wysłany: 2009-05-29, 09:09
niestety sklep to sklep.. pracownicy i szefostwo mają rodziny które z tego się utrzymują.. rybki trzeba sprzedawać i niestety nie ma co się spodziewać dobroduszności w doborze...
na szczęście zwykle sklepy odstraszają cenami... no sory jak ostatnio stare gurami księżycowe zobaczyłem po 25 zł sztuka to myślałem że się przekręcę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu e-akwarystyka.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.